Przywódcy republikanów, w przeciwieństwie do demokratów i zdecydowanej większości mediów, których zdaniem decyzja Donalda Trumpa będzie miała prawie “apokaliptyczne konsekwencje”, zwracają uwagę na genezę tego ich zdaniem „złego porozumienia”, negocjowanego w imieniu USA przez poprzednią demokratyczną administrację Baracka Obamy z prawie całkowitym pominięciem amerykańskiego Kongresu.
– Decyzja Trumpa – powiedział senator Mitch McConnell, przywódca republikańskiej większości w Senacie – jest kolejną znaczącą odpowiedzią na dokonany przez administrację Obamy zamach na amerykańską produkcję energii i na amerykańskie miejsca pracy”.
– Kiedy poprzednia administracja przyłączyła Amerykę do realizacji nieosiągalnego celu, zapowiedzieliśmy, że będziemy walczyć z tą samowolną decyzją Obamy wszelkimi sposobami – dodał senator McConnell, który reprezentuje w Senacie „górniczy” stan Kentucky.
[related id=”22423″]
Jednym z głównych argumentów przywódców Partii Republikańskiej, wymienianych na poparcie decyzji Trumpa, jest przeświadczenie, że porozumienie paryskie ma wszelkie formalnoprawne cechy traktatu międzynarodowego, który zgodnie z Konstytucją powinien być ratyfikowany przez Senat.




