Zdaniem wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła jest to uchwała, która „stawia sprawy na głowie”. – Mamy do czynienia z sytuacją, w której bohater walki z korupcją i mafią stał się kozłem ofiarnym. Przestępca zostaje uniewinniony, a ten, kto z nim walczył, skazany – mówił.
Korupcja jest kodem założycielskim III RP i walka z nią określa pewną „postawę”. Sad Najwyższy bardzo wyraźnie spowodował „efekt mrożący” – mówił Marcin Warchoł – mając na myśli, że orzeczenie SN uderza w działania tysięcy funkcjonariuszy, którzy codziennie narażają swoje zdrowie i życie na walkę z korupcją. W Rumunii niedawno ludzie wyszli na ulicę w obronie życia publicznego, w walce o standardy i etykę – podawał jako przykład nasz gość. Tymczasem w Polsce SN „staje po stronie tego wszystkiego, z czym powinien walczyć”.
– Mit założycielski III RP wciąż daje o sobie znać i wczoraj widzieliśmy tego objaw.




