Na ukraińskim rynku oleju napędowego coraz większą rolę odgrywa Rosja, a w tle stoi szara eminencja ukraińskiej polityki Wiktor Medwedczuk – przyjaciel Putina, były współpracownik Kuczmy i Janukowycza. Wynika to z raportu ukraińskiego centrum naukowo-badawczego z 2016 roku, do którego dotarł Paweł Bobołowicz.
Jego najistotniejsza część poświęcona jest mechanizmom kupowania rosyjskiego oleju napędowego dostarczanego na Ukrainę za pomocą infrastruktury dawnego rurociągu „Przyjaźń” wprost z rosyjskiej Samary. Oznacza to, że Ukraińcy wciąż kupują rosyjski olej napędowy. Paradoksalnie trafia on między innymi do ukraińskich sił zbrojnych, które przecież bronią się przed rosyjskim atakiem na wschodzie Ukrainy.
Przez rurociąg, kiedyś „Przyjaźn”, a dziś „Prykarpatzachidtrans”, może płynąć 100 tys. ton oleju napędowego miesięcznie, czyli ponad jedna czwarta ukraińskiego zapotrzebowania na to paliwo.



