Jerzy Engel, były trener reprezentacji Polski w piłce nożnej, jest miłośnikiem wyścigów konnych już ponad 20 lat. W audycji Radia Wnet opowiedział o tym, jak nietypowe początki miała jego hodowla tych szlachetnych zwierząt:
– Właściwie do hodowli koni byliśmy zmuszeni przez dzieci. Dzieci chciały mieć swoje zwierzątko w domu, psa czy cokolwiek innego, co widziały u sąsiadów. Wówczas nie mieliśmy jeszcze domu jednorodzinnego, więc wymyśliliśmy, że może dobrze jest mieć coś własnego, ale niekoniecznie u siebie. Ponieważ mieszkaliśmy niedaleko Toru Służewieckiego, wybór padł na własnego konia. Był to strzał w dziesiątkę, bo dzieci go pokochały i mogły spokojnie odwiedzać.
Następnego konia kupiła żona Jerzego Engela. Dzisiaj mają kilkanaście koni, z czego trzy na Torze Służewieckim. Były trener mówił również o wielkiej radości, jaką właścicielom koni i wierzchowcom daje wyścig:



