Były polski premier w sobotę w Sopocie brał udział w meczu zorganizowanym dla niego przez przyjaciół z okazji 60. urodzin.
[related id=”14383″]Szef Rady Europejskiej pytany był przez dziennikarzy m.in. o to, kogo najbardziej życzyłby sobie na stanowisku prezydenta Francji. – Mogę powiedzieć, co jest ważne nie dla mnie osobiście może, ale dla Unii Europejskiej, za którą czuję się formalnie, ale też sercem współodpowiedzialny – powiedział.
– We Francji najbardziej proeuropejskim i takim chyba też najbezpieczniejszym z punktu widzenia polskich interesów, wydaje się Emmanuel Macron, ale mój współtowarzysz z rodziny politycznej i mój wieloletni przyjaciel – Fillon – jest także – może trochę bardziej eurosceptyczny, ale też bezpieczny z punktu widzenia i Europy i Polski, więc to są dwa moje typy – powiedział Tusk.
Zapytany, kto – jego zdaniem – faktycznie wejdzie do drugiej tury w wyborach prezydenckich we Francji, Tusk powiedział, że jego intuicja trafnie podpowiedziała mu wyniki referendum dotyczącego Brexitu oraz wyborów w Stanach Zjednoczonych. Dodał, że w przypadku wyborów we Francji intuicja podpowiada mu, że do drugiej tury przejdą Macron i Marine Le Pen. – Ale być może sugeruję się po prostu sondażami – stwierdził Tusk.



