– Francuzi zapragnęli na sternika nawy państwowej kogoś o jasno skrystalizowanych poglądach, zdecydowanych, a choćby i krańcowych – ocenił rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego. Żaden z lewicowych kandydatów nie spełnia tego kryterium. [related id=”10902″]
Nasz korespondent w Paryżu wspominał inny pogrzeb socjalizmu, sprzed ponad 20 lat, kiedy Francuzi chowali prezydenta François Mitterranda: – Pochówek w Notre Dame odbył się w wielkim stylu. W katedrze zasiadł lud w osobach swoich najlepszych przedstawicieli.
– Uroczystość nastręczała ogromnych trudności dyplomatycznych. Szef protokołu musiał pod wspólnym dachem umieścić monarchistów i anarchistów, prawicę z lewicą, uzurpatorów i dziedzicznych książąt. W rezultacie rewolucjonista Fidel Castro zajął miejsce w pierwszym rzędzie, między księciem Monako i wielkim księciem Luksemburga, ale przed brytyjskim następcą tronu Karolem i kanclerzem Niemiec.



