W rozmowie z Aleksandrem Wierzejskim Ryszard Czarnecki stwierdził, że polska opozycja bagatelizuje udział Polski w kształtowaniu deklaracji rzymskiej: – Telefon przewodniczącego Tuska do prezydenta Rzeczpospolitej pokazuje, że walka o to, żeby ta deklaracja rzymska była optymalna z punktu widzenia Polski, trwała do ostatniego momentu.
Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego ocenił treść tej deklaracji jako dobrą z punktu widzenia Polski, ponieważ są w niej poruszone kwestie socjalne, bezpieczeństwa militarnego i antyterrorystycznego oraz jest w niej mowa o jedności Europy, a nie podziale na Unię wielu prędkości. Zaznaczył również, że w pewnym sensie podział w Unii już istnieje ze względu na strefę euro i strefę Schengen.[related id=”8698″]
– Deklaracja rzymska jest o tyle istotna, że wbrew temu, na co się umawiali przywódcy Unii Europejskiej w styczniu, a umawiali się wtedy, że pod koniec czerwca, na koniec prezydencji Malty w Unii Europejskiej, będzie przyjęty taki poważny, sążnisty dokument o przyszłości Europy.



