– Przygotowania do wizyty pani Kiessling trwały kilka miesięcy, koła naukowe w największych uczelniach w Polsce organizowały wykłady otwarte, odbywała się promocja – mówiła Joanna Zając z Ordo Iuris, współorganizatora pobytu Rebeki Kiessling w Polsce.
W weekend zaczęły się protesty związane m.in. z partią Razem: – Koła naukowe zaczęły otrzymywać informacje od kolejnych uczelni, że te wykłady nie mogą się odbyć – jedyną uczelnią, która nie odwołała wykładu, jest Katolicki Uniwersytet Lubelski.
Sama prelegentka nie ukrywa zaskoczenia taką sytuacją: – W Stanach Zjednoczonych bardzo często przemawiam na uczelniach i ani razu nie zdarzyło mi się, żeby któraś zablokowała moje wystąpienie. Zakładałam, że tutaj też mamy wolność słowa i społeczeństwo jest bardziej za życiem niż amerykańskie – mówiła.





