Juppe, który został pokonany przez Fillona w listopadowych prawyborach francuskiej prawicy, był postrzegany przez wielu konserwatystów jako „plan B”, od kiedy wybuchła tzw. afera Fillona.
Wcześniej w tym tygodniu Juppe użył – jak zauważa agencja Reutera – nietypowych dla siebie ostrych słów wobec Fillona, mówiąc, że marnuje on silną przewagę republikanów w sondażach i nazywając go zawziętym człowiekiem.
Filonowi grożą zarzuty karne w związku ze skandalem wokół fikcyjnego zatrudniania rodziny za publiczne pieniądze, za co zapłacił on już spadkiem poparcia w sondażach przed wyborami prezydenckimi na przełomie kwietnia i maja.
W poniedziałek, po wielu dniach burzliwej debaty, francuscy konserwatyści udzielili poparcia swemu przeżywającemu poważne trudności kandydatowi na prezydenta. Komitet polityczny partii republikanów jednomyślnie udzielił Fillonowi poparcia.




