Dokładnie rok temu podczas zamieszek na Ukrainie zginęło ponad 100 osób. Najwięcej ofiar było w okolicach Majdanu, na ulicy Instytuckiej. Właśnie tam odnotowano najintensywniejsze ataki ze strony snajperów oraz oddziałów specjalnych Służby Bezpieczeństwa. Strzelali oni do demonstrantów z kałasznikowa. Zleceniodawcy oraz wykonawcy tych zabójstw nie zostali ukarani. Oskarżani o nie milicjanci z oddziałów specjalnych Berkut zbiegli do Rosji. W wyniku protestów na Majdanie Niepodległości Ukraińcy obalili Janukowycza. Trzy dni po strzałach w Kijowie zbiegł on z kraju i do dziś ukrywa się w Rosji.
Podczas wczorajszej wizyty w Kijowie Ambasador Polski został zapytany o to, czy rewolucja doprowadziła do zmian na Ukrainie
–Ukraina jest już jednak innym krajem. Podpisała umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską, wprowadza ją w życie i nie da się już tego cofnąć– odpowiedział Jan Piekło.
–Byłem na Ukrainie zarówno podczas pomarańczowej rewolucji (z roku 2004), jak i podczas rewolucji godności. Czułem atmosferę tego miejsca i nie wyobrażałem sobie, żeby dzisiaj mnie tu nie było – dodał.




