Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Polska zarobi blisko 700 mln złotych na repolonizacji banku Pekao – to znacznie więcej, niż się spodziewano.

Prezes PFR Paweł Borys powiedział, że kupno Pekao było udaną transakcją, a od momentu jej zawarcia akcje banku wzrosły już o 16%. Fundusz Rozwoju aktualnie nie planuje repolonizacji kolejnych banków,
Polska zarobi blisko 700 mln złotych na repolonizacji banku Pekao – to znacznie więcej, niż się spodziewano.

Poprzednie prognozy dotyczące kosztów strategii repolonizacji sektora bankowego wskazywały na ogromne straty dla ministerstwa skarbów- sięgające nawet 7 mld złotych. W zeszłym roku podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów- Cezary Mech komentował transakcję Pekao jako : niekorzystną dla skarbu Państwa, prowadzącą do spadku aktywów i wartości spółki oraz mającą negatywny wpływ na gospodarkę.

-W 1999 roku, a więc za czasów AWS, sprzedaliśmy 52 proc. udziałów Pekao S.A. za symboliczną sumę 1 mld dolarów, czyli 4 mld złotych. W międzyczasie Pekao wypłaciło swoim akcjonariuszom 22 mld dywidendy. Obecnie Unicredit proponuje, żebyśmy odkupili Pekao S.A. za ponad 15 miliardów dolarów. Więc można powiedzieć, że Unicredit zarobiłoby na tej inwestycji w Pekao S.A. ok 40 miliardów złotych, a więc olbrzymią kwotę – podkreślił w Poranku Radia Wnet dr Cezary Mech.

-Teraz nie chodzi o to, że Pekao tanio zostało sprzedane. Chodzi o to, że my teraz chcemy, bez sensu, bardzo drogo odkupić.  Prawdziwa polonizacja powinna polegać na zwiększeniu akcji kredytowej dla przedsiębiorstw, po to aby generować miejsca pracy o wyższej wartości dodanej przez podmioty które już się kontroluje. I to byłaby prawdziwa realizacja postulatu polonizacji tego sektora poprzez organiczne poszerzenie udziału w rynku. Moim zdaniem nie należy patrzeć na to tylko z punktu widzenia spadku aktywów i wartości, ale też wpływu, jaki te działania mają na rozwój gospodarczy i spowolnienie akcji kredytowe oraz ucieczkę kapitału zagranicznego z Polski.– dodał.

Dzisiejsze wystąpienie Pawła Borysa było utrzymane w bardzo pozytywnym tonie.  Jak mówił w rozmowie dla agencji prasowej ta inwestycja była bardzo dobrym strategicznym posunięciem – Po przejęciu przez PFR razem z PZU łącznie 32,8 % akcji banku Pekao, sytuacja właścicielska w polskim sektorze jest znacznie bardziej zrównoważona-52 % aktywów należy do inwestorów lokalnych.

Prezes PFR  dodaje, że jego zdaniem proces udomowienia jest bardzo korzystny z punktu widzenia stabilności gospodarki –Trzeba też dbać o to, żeby sektor cały czas był konkurencyjny. To jest rola regulatora, by dbać o to, aby nie nastąpiła nadmierna koncentracjaBanki zagraniczne bardzo dużo zysków transferują, co obciąża bilans płatniczy. Widać było, że w momencie kryzysu 2008 roku sektor bankowy był tym miejscem, przez które ten kryzys rozlewał się z rynków zagranicznych do Polski. Działo się tak, ponieważ banki, widząc problemy swoich spółek-matek, ograniczały akcję kredytową w Polsce. Jak wiadomo, banki to krwiobieg gospodarki – jest więc bardzo istotne, aby decyzje, które są w nich podejmowane, były dobrze dopasowane do realnej sytuacji, jaka występuje lokalnie, a nie tylko na rynkach międzynarodowych – tłumaczył Paweł Borys.

 

Poprawa struktury właścicielskiej w kierunku większego udziału polskiego kapitału w sektorze bankowym wspiera również realizację Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Buduje bowiem większą stabilność, jeżeli chodzi o dług zagraniczny, bilans płatniczy. Poza tym bank, który musi lokalnie podejmować wszystkie decyzje strategiczne, buduje także lepsze kompetencje menedżerskie – ludzie muszą lepiej planować, określać kierunki strategiczne. To z kolei sprzyja budowaniu wiedzy, umiejętności, które są potrzebne polskiej gospodarce– dodał.

Na pytanie o  dalsze plany dotyczących dalszej repolonizacji sektora bankowego Paweł Borys odpowiedział  –W tej chwili nie prowadzimy rozmów dotyczących tego typu transakcji. Uważam, że w tej chwili mamy bardzo dobrą sytuacjęNatomiast uważamy, że w mandacie PFR, podobnie jak to robi Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, czy inne banki rozwoju na świecie, jest również wspieranie instytucji finansowych poprzez podnoszenie kapitału lub w inny sposób, by zapewnić im stabilny rozwój. EBOiR inwestował w BGŻ, oraz w Alior Bank. My podnieśliśmy kapitał BOŚ, zrealizowaliśmy też inwestycję w Pekao SA. Tak więc tam, gdzie jest to potrzebne, a zwykle jest to rola przejściowa, chcemy być w tych procesach aktywni- dodał szef Polskiego Funduszu Rozwoju.

 

Na koniec Prezes PFR został zapytany o to czy zaistnieje potrzeba dokapitalizowania banków w związku z ostatnimi rekomendacjami Komitetu Stabilności Finansowej dotyczących Frankowiczów -Nie, polski sektor bankowy jest naprawdę jednym z najsilniejszych kapitałowo, najzdrowszych na świecie, nie tylko w UE. Oczywiście to ryzyko, w poszczególnych instytucjach, zwłaszcza mniejszych, istnieje. Natomiast jeżeli chodzi o problem kredytów frankowych, to większość banków zbudowała pewne bufory kapitałowe w ostatnich latach. Być może nowe wymogi KSF będą – według analiz – wyzwaniem dla kilku z nich i będą musiały zgromadzić dodatkowy kapitał. Ale nie jest to problem systemowy i w tej chwili nie dostrzegam potrzeby zaangażowania PFR- odpowiedział.

 

PAP

Przeczytaj więcej

Polacy wybudowali sortownię we Lwowie. Ukraińcy nie chcą za to zapłacić. Ujawniamy dokumenty!
Polacy wybudowali sortownię we Lwowie. Ukraińcy nie chcą za to zapłacić. Ujawniamy dokumenty!
Budowa elektrowni jądrowej w Polsce pod znakiem zapytania. Ekspert ostrzega przed dyktatem USA
Budowa elektrowni jądrowej w Polsce pod znakiem zapytania. Ekspert ostrzega przed dyktatem USA
Na stole leży 580 miliardów dolarów. Polskie firmy zarobią na odbudowie Ukrainy?
Na stole leży 580 miliardów dolarów. Polskie firmy zarobią na odbudowie Ukrainy?