Władze Egiptu i Francji przekazały dwa różne oświadczenia w sprawie katastrofy samolotu linii EgyptAir. Zbigniew Stefanik uważa, że obydwa państwa walczą w tej chwili o swój wizerunek.
Egipskie ministerstwo lotnictwa cywilnego poinformowało w czwartek o odkryciu śladów materiałów wybuchowych na ofiarach katastrofy linii EgyptAir. Natomiast francuskie władze dementują informacje przeciwnej strony, stwierdzając, że jest za wcześnie na wysuwanie takich wniosków. Politolog Zbigniew Stefanik uważa, że między dwoma państwami wywiązała się walka o wizerunek i reputacje.
– Okazałoby się, że stan wyjątkowy we Francji […] nie przynosi oczekiwanych skutków i do zamachów nadal dochodzi. […] Egipt również niewątpliwie walczy o odzyskanie reputacji, albowiem jeśli okazałoby się, iż mamy do czynienia z katastrofą, a nie z zamachem to wówczas odpowiedzialność spadałaby na egipskie linie lotnicze, więc negatywnie wpłynęłoby to na wiarygodność tychże linii – powiedział.




