W Broniszowie, na pograniczu Dolnego Śląska i województwa Lubuskiego, stoi zamek, który przez stulecia był świadkiem historii, a dziś znów tętni życiem. Cezary Lusiński – dyplomata, pasjonat historii i kultury – wraz z siostrą od piętnastu lat przywracają mu dawny blask.
To opowieść o miejscu, gdzie ruina stała się domem, o pracy, która jest jednocześnie misją i radością, oraz o otwartości na dzielenie się owocami swojej pracy i tym miejscem:
„Brama we dworze zawsze była, zwykle oddzielała dwór od pól. U nas nawet otwartej bramy nie ma – a gdyby była, to zawsze otwarta.”
Zamek w Broniszowie odzyskuje swoje piękno krok po kroku – z troską o każdy detal, z szacunkiem dla historii i z pomocą przyjaciół. Tu spotykają się muzyka i codzienność, sztuka i rozmowa przy stole, historia i współczesność.
„Robimy to z pasją, z zapałem. Chcemy pokazać, że dwór był zawsze nośnikiem nowoczesności, kultury, i że może nim być także dziś.”
Na murach zamku w Broniszowie historia zapisała się także w warstwach tynku. Pod barokową „sukienką” odkryto renesansowe sgraffita – misterną dekorację sprzed czterech stuleci. Jak mówi gospodarz:
„Tutaj widzi Pani odrestaurowane sgraffito. To była dekoracja renesansowa, której resztki wyłaniały się spod późniejszej sukienki barokowej.”

Zamek Broniszów fot. Redakcja Wnet
Na jednej ze ścian zachował się nawet napis z 1606 roku:
„Der große Kunst – wielka sztuka.”
To słowa artysty, który – jak dodaje Cezary Lusiński – „miał przeświadczenie, że to, co tworzy, jest wielką sztuką”.
I rzeczywiście, po wiekach widać, że miał rację – dziś te odkryte fragmenty są jak oddech przeszłości, który nadaje zamkowi duszę.
W tych murach rozbrzmiewa muzyka Chopina i Paderewskiego, odbywają się koncerty, wystawy i podwieczorki literackie. Ale to także zwykły dom, w którym pachnie ciasto, słychać kroki na drewnianych stropach, a pies czeka na wyjście na spacer.
„To jest po prostu normalne życie, jak w każdym innym miejscu – tylko w zamku.”
Zamek w Broniszowie to więcej niż budynek – to znak ciągłości. To przykład, że dziedzictwo można nie tylko zachować i pielęgnować, ale i kontynuować.
To miejsce, do którego – jak mówią jego gospodarze – „zawsze chce się wracać.”

Zamek Broniszów fot. Redakcja Wnet

Zamek Broniszów fot. Redakcja Wnet

Zamek Broniszów fot. Redakcja Wnet

Zamek Broniszów fot. Redakcja Wnet

Zamek Broniszów fot. Redakcja Wnet
Wkoło Gazonu: Pałac w Grodkowicach i historia rodu Żeleńskich
Podcast o pracowitych ludziach, dworach i pałacach. Zapraszamy na podróż po polskich dworach i pałacach, które dzięki osobom prywatnym wracają do swojej dawnej świetności. Cykl jest emitowany w ramach audycji “Kiedyś to było” w poniedziałki po godzinie 13.

Właściciel Pałacu Nakomiady Piotr Ciszek opowiada o tym jak trafił na tę miejscowość, o historii odbudowy tego wyjątkowego pałacu i o utworzeniu manufaktury...
Prowadzący:

O Zamku w Korzkwi 13 km od Krakowa, 27 latach odbudowy, rodzinnych wątkach Wodzickich i planach na jubileusz 2027. „Brama jest otwarta” — opowiada właściciel...
Prowadzący:

Małżeństwo z Krakowa ratuje dwór Krzyżanowskich w Cudzynowicach, odkrywa w nim historię pilota RAAFu ukrywanego w czasie wojny i buduje obserwatorium astrono...
Prowadzący:

Dwór w Gałkach od lat stał opuszczony i niszczał, zanim Małgorzata i Waldemar Gujscy zdecydowali się go kupić. Dziś jest to miejsce, które tętni życiem i kul...
Prowadzący: