Wspólna droga Julii i Szymona
Julia Kalinowska i Szymon Soliwoda poznali się podczas studiów na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie. Choć kształcili się na różnych specjalnościach- ona w klasie fortepianu, on w klasie gitary, szybko odkryli wspólne zainteresowanie muzyką hiszpańską.
Odkryliśmy razem, słuchając muzyki któregoś wieczoru, Joachim Turina, który właśnie skomponował pierwszy utwór na mojej płycie. On ma taką sonatę gitarową, która jest wśród gitarzystów bardzo poważana, bardzo znana, często wykonywana. […] Wpadliśmy właśnie na sonatę turinę, tylko że fortepianową – opowiada Julia.
Jak wspominają, inspiracje pojawiły się jeszcze w czasie studiów. Jednym z impulsów był koncert absolwenta uczelni, który po edukacji w Warszawie kontynuował naukę flamenco w Sewilli. To właśnie wtedy zaczęli coraz głębiej poznawać hiszpańską kulturę muzyczną i odkrywać repertuar wykraczający poza najbardziej znane dzieła gitarowe.
Jedna inspiracja i dwa albumy
Efektem tej fascynacji są dwa solowe albumy: gitarowy „Roots” Szymona Soliwody oraz fortepianowy debiut Julii Kalinowskiej. Choć każde z nich podążyło własną artystyczną drogą, oba wydawnictwa łączy wspólny mianownik- muzyka Hiszpanii.






