Polityk z robotniczej rodziny
Andy Burnham zdecydowanie wyróżnia się na tle brytyjskiej klasy politycznej. Od 2017 roku pełnił funkcję burmistrza wielkiego Manchesteru, gdzie zapracował na przydomek „Króla Północy”.
– Jest uważany za człowiekiem z ludu i stanowiącego całkowite przeciwieństwo polityków z Westminsteru. Sam bardzo często podkreśla, że wychował się na kultowym serialu o bezrobotnych robotnikach z lat 80. – mówi Sławomir Wróbel.
Choć jego ojciec pracował jako inżynier telefoniczny, a matka była recepcjonistką, Burnham dostał się na prestiżowy Uniwersytet w Cambridge, gdzie studiował literaturę angielską. Jest też wiernym kibicem klubu Everton, co jak z uśmiechem zauważają komentatorzy – wymaga od niego sporych pokładów cierpliwości.
Miłosna historia z telewizją w tle
To właśnie podczas studiów w Cambridge nowy premier poznał swoją przyszłą żonę, Holenderkę Marion Frankie Van Hill. Z ich relacją wiąże się niezwykła anegdota z 1992 roku.





