Teraz na antenie:
Radio Wnet
Wiadomości

Projekt nowego regulaminu prokuratur pod ostrzałem. Sebastian Kluczyński: może uderzyć w niezależność prokuratorów

Czy nowy regulamin prokuratur ograniczy niezależność prokuratorów? Takie obawy zgłasza prokurator Sebastian Kluczyński, który wskazuje, że projekt rozszerza kompetencje przełożonych i wprowadza nieostre kryteria pozwalające na zmianę referenta sprawy.
Projekt nowego regulaminu prokuratur pod ostrzałem. Sebastian Kluczyński: może uderzyć w niezależność prokuratorów

Prokurator w sądzie

Nowy regulamin prokuratur budzi poważne wątpliwości

Projekt nowego regulaminu wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratur już na etapie konsultacji wywołał duże poruszenie w środowisku. Zdaniem prokuratora Sebastiana Kluczyńskiego (stowarzyszenia Ad Vocem i Veritas Et Ius w służbie Narodowi) dokument nie ogranicza się wyłącznie do uporządkowania organizacji pracy, ale w praktyce może zmienić sposób funkcjonowania całej prokuratury oraz relacje między prokuratorem prowadzącym sprawę a jego przełożonymi.

– Projekt w praktyce moim zdaniem przebudowuje model funkcjonowania prokuratury. Dotyka relacji pomiędzy przełożonym a prokuratorem prowadzącym sprawę. Przede wszystkim zmienia kwestie organizacji nadzoru i właściwości jednostek oraz codziennej pracy prokuratorów – mówi Sebastian Kluczyński.

Jak podkreśla, regulamin jako akt wykonawczy powinien organizować pracę jednostek, a nie zastępować ustawę o prokuraturze.

– Uważam, iż regulamin powinien organizować stricte pracę prokuratury, nie powinien zastępować ustawy. Jednak momentami przepisy tego regulaminu moim zdaniem tak niestety postępują – zaznacza.

Największe kontrowersje dotyczą niezależności prokuratorów

Najwięcej zastrzeżeń prokurator ma do przepisów dotyczących przydzielania i odbierania spraw.

Kluczyński zwraca uwagę przede wszystkim na projektowane przepisy pozwalające przekazywać postępowania bardziej „doświadczonym” lub „wyspecjalizowanym” prokuratorom.

– Projektowane przepisy dają możliwość zmiany referenta na podstawie rozporządzenia, a przede wszystkim tego nieokreślonego, nieostrego określenia „ujawniona waga lub zawiłość sprawy”. W żaden sposób regulamin ani inne przepisy prawa tej kwestii nie definiują – wskazuje Sebastian Kluczyński.

Jak dodaje, projekt nie określa również, kto i według jakich kryteriów miałby oceniać, kiedy sprawa staje się wystarczająco „ważna” lub „zawiła”, by odebrać ją dotychczasowemu referentowi.

– Nie można prowadzić przepisów lub je modyfikować tak, aby dawały łatwe możliwości arbitralnego wskazywania prokuratorów do prowadzenia postępowań – podkreśla.

Dlaczego prokuratury nie ma w konstytucji? Wyjaśnia sędzia: wszystko przez Jana Rokitę!
Dlaczego prokuratury nie ma w konstytucji? Wyjaśnia sędzia: wszystko przez Jana Rokitę!

Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska mówi o pracach nad konstytucją w latach 90., kiedy rozważano ulokowanie prokuratury w…

Większy nadzór nad śledztwami

Drugim obszarem krytyki są nowe rozwiązania dotyczące nadzoru nad postępowaniami.

Zdaniem Kluczyńskiego projekt znacząco rozszerza katalog osób uprawnionych do monitorowania spraw prowadzonych przez prokuratorów.

– Projekt rozszerza katalog instrumentów nadzorczych oraz krąg podmiotów, które są uprawnione do jego stosowania. Nowe mechanizmy to monitorowanie spraw, kontrola, koordynacja oraz badanie aktowe – mówi.

W praktyce – jak wyjaśnia – kierownicy jednostek wyższego szczebla mogliby żądać informacji praktycznie o każdym postępowaniu.

– Nie ma tutaj żadnych ograniczeń w zakresie częstotliwości ani zakresu takich żądań i może to prowadzić do stałego monitorowania referentów i ich referatów – ocenia Sebastian Kluczyński.

Choć projekt formalnie nie daje przełożonym możliwości wydawania poleceń procesowych w ramach monitorowania spraw, rozmówca uważa, że może wywoływać pośrednią presję.

– Może to wpływać w pośredni sposób na referenta poprzez pewne formy nacisku. Może powodować możliwość formułowania ocen czy wystąpień kierowanych do kierownika jednostki. Pośrednio może to wpływać na niezależność prokuratora – wskazuje.

„Deklaracje nie idą w parze z projektem”

W rozmowie pojawił się także wątek wcześniejszych zapowiedzi obecnego kierownictwa prokuratury.

Jak przypomina Sebastian Kluczyński, przedstawiciele środowiska skupionego wokół stowarzyszenia Lex Super Omnia przez lata zapowiadali ograniczenie nadzoru służbowego, większą niezależność prokuratorów oraz odejście od odbierania spraw.

– Myśmy liczyli na to, iż projekt będzie przebudowywał model funkcjonowania prokuratury, ale te wszystkie kwestie, na które się powoływano, zostaną uwzględnione. Tymczasem deklaracje nie znajdują żadnego odzwierciedlenia w treści przedstawionego projektu – mówi Sebastian Kluczyński.

Jego zdaniem zamiast ograniczenia nadzoru projekt przewiduje jego rozbudowę.

– W mojej ocenie doszło do rozbudowania form nadzoru. Z punktu widzenia referenta zasadnicze pytanie nie brzmi, czy nadzór jest, bo on raczej zawsze będzie. Pytanie brzmi, jakie są jego granice i jakie są gwarancje niezależności prokuratora – podkreśla.

Obawy o praktyczne skutki nowych przepisów

Prokurator zwraca uwagę, że problemem mogą okazać się nie tylko same przepisy, ale również ich praktyczne stosowanie.

Przypomina, że prokuratorzy rejonowi prowadzą jednocześnie dziesiątki postępowań, a możliwość żądania informacji o każdej sprawie może dodatkowo zwiększyć obciążenie pracą.

– Jeżeli będzie możliwość żądania informacji o każdej sprawie, to naprawdę znacząco obciąży to referaty – ocenia Sebastian Kluczyński.

W jego opinii projekt wymaga jeszcze bardzo wnikliwej analizy i zmian, które lepiej zabezpieczą niezależność prokuratorów oraz precyzyjnie określą granice uprawnień nadzorczych przełożonych.

WESPRZYJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Greta Thunberg walczy z Rheinmetall!
Greta Thunberg walczy z  Rheinmetall!
AfD rośnie w sondażach. Wybory landowe będą pierwszym sprawdzianem dla Merza
AfD rośnie w sondażach. Wybory landowe będą pierwszym sprawdzianem dla Merza
Prowadzili do 85. minuty i wszystko się posypało. Mocna krytyka Anglii
Prowadzili do 85. minuty i wszystko się posypało. Mocna krytyka Anglii