Gerrard, Lampard i Beckham nie stworzyli drużyny
W czasach, gdy za grę reprezentacji Anglii odpowiadały największe gwiazdy Premier League, oczekiwania były ogromne. Drużyna złożona z zawodników Manchesteru United, Chelsea, Liverpoolu czy Arsenalu miała walczyć o najwyższe cele, ale kończyła turnieje przedwcześnie.
Zdaniem Gutki problemem nie był brak talentu, ale relacje wewnątrz kadry.
- Jak był mundial w 2006 roku, jak było Euro 2004, czyli pewnie te turnieje, gdzie to tak zwane złote pokolenie jechało z największymi oczekiwaniami, to przychodziło do zgrupowania i przy jednym stoliku siedzieli piłkarze Manchesteru United, przy innym siedzieli piłkarze Chelsea, przy innym Liverpoolu, przy innym Arsenalu – tłumaczy komentator w rozmowie z Pawłem Kobierskim i Andrzejem Karasiem.
Według niego klubowe podziały przenosiły się wtedy do reprezentacji.
- Ta grupa nie żyła ze sobą poza boiskiem. Te klubowe rywalizacje z ligi przenosiły się na grunt reprezentacyjny – dodaje.
Thomas Tuchel postawił na charakter drużyny
Obecny selekcjoner Anglii Thomas Tuchel miał przed turniejem wiele trudnych decyzji. W kadrze zabrakło między innymi kilku bardzo głośnych nazwisk, co wywoływało dyskusje wśród kibiców.







