Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Woś: Aferę Szpitala Południowego rozumie nawet beton KO

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Woś nie ma wątpliwości, że istota afery Szpitala Południowego jest tego rodzju, że dociera także do świadomości "betonowych" wyborców Donalda Tuska i jego ekipy. "Nie było bardziej upolitycznionego szpitala" - podkreśla.
Woś: Aferę Szpitala Południowego rozumie nawet beton KO

Michał Woś/ fot. Wnet

Woś wylicza patologie

Każdego dnia w mediach pojawiają się nowe informacje o patologiach w Szpitalu Południowym.

W ocenie Michał Wosia afera Szpitala Południowego w związku z tym, że dotyka obszaru ochrony zdrowia, jest wyjątkowo czytelna dla wszystkich Polaków, którzy korzystają z pomocy lekarzy.

– Każdy się spotyka ze służbą zdrowia. Tam jest wszystko. To znaczy mamy uprzywilejowanie kasty władzy, jak i saloniki VIP, mamy upolitycznienie instytucji publicznej od samej góry do samego dołu, czyli przez ratusz warszawski, przez urzędy nadzorujące, przez zarząd szpitala, radę nadzorczą z politykami PO, aż po ordynatorów, po koordynatorów i po radnych, którzy są tam lekarzami. Mamy gigantyczne pieniądze, mamy jakieś złodziejstwo – przecież ten człowiek sam się przyznał, zwracając pieniądze, czyli robił fikcyjne dyżury. Mamy jakąś makabrę z bezczeszczeniem zwłok i mamy informację o tym, że ginęli ludzie – wylicza kolejne szokujące szczegóły poseł.

Afera dociera do betonu KO

Woś zaznacza, że w każdym państwie mogą się zdarzać i zdarzają przestępstwa.

Natomiast w tym przypadku patologią jest parasol polityczny. Powiedziała o tym nawet Naczelna Izba Lekarska, stwierdzając, że nie ma bardziej upolitycznionego szpitala

– przypomina Michał Woś.

Rozmówca Katarzyny Adamiak stwierdza, że w normalnych okolicznościach w reakcji na sygnały o nieprawidłowościach następuje ich wyeliminowanie i placówka dalej normalnie funkcjonuje. W przypadku Szpitala Południowego tak jednak się nie dizało.

Było systemowe polityczne przyzwolenie na tego rodzaju działania, o czym świadczy brak konsekwencji na sygnały, które docierały, łącznie z pismem, które dotarło do pana Trzaskowskiego – wspomina korespondencję od dra Emila Jędrzejewskiego, wyrzuconego później z naruszeniem statusu sygnalisty.

– Jak w pigułce, w tej aferze jest wszystko i myslę, że to dociera nawet do „betonu KO-wców” – podsumowuje polityk PiS.

WESPRZYJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Polski rząd potajemnie oddał rakiety do Patriotów Ukrainie?
Polski rząd potajemnie oddał rakiety do Patriotów Ukrainie?
Afera w Szpitalu Południowym. Wildstein: „To model państwa oligarchicznego”
Afera w Szpitalu Południowym. Wildstein: „To model państwa oligarchicznego”
Lista śmierci. Lwów 1941. 85. rocznica wymordowania polskiej inteligencji na Wzgórzach Wuleckich. cz. 1
Lista śmierci. Lwów 1941. 85. rocznica wymordowania polskiej inteligencji na Wzgórzach Wuleckich. cz. 1