Teraz na antenie:
Radio Wnet
Sport

Haaland odprawił Brazylię z kwitkiem! Norwegia zagra z Anglią w ćwierćfinale mundialu

Erling Haaland znów udowodnił, że jest piłkarzem do zadań specjalnych. Gwiazdor Norwegii dwoma golami w końcówce meczu poprowadził swoją reprezentację do sensacyjnego zwycięstwa 2:1 nad Brazylią i awansu do ćwierćfinału mistrzostw świata. Tam na Skandynawów czeka już Anglia, która po emocjonującym spotkaniu pokonała Meksyk 3:2.
Haaland odprawił Brazylię z kwitkiem! Norwegia zagra z Anglią w ćwierćfinale mundialu

Norwegia pokonuje Brazylię w 1/8 finału MŚ 2026 / Fot.
Fotballandslaget, X

Brazylijczycy przez długi czas wyglądali na zespół bliższy zwycięstwa. Stwarzali okazje, naciskali, a świetnych interwencji musiał dokonywać Ørjan Nyland. Norweski bramkarz został jednym z bohaterów spotkania – obronił rzut karny w pierwszej połowie, zatrzymał także Viniciusa w sytuacji sam na sam i raz po raz ratował swój zespół przed utratą gola.

Kiedy wydawało się, że Brazylia w końcu dopnie swego, do głosu doszedł Haaland. W 80. minucie napastnik zamknął dośrodkowanie i celnym uderzeniem głową otworzył wynik meczu. Dziesięć minut później dołożył drugie trafienie, precyzyjnym strzałem nie dając szans Alissonowi. To był nokaut.

Erling Haaland / Fot. FIFA World Cup, X

Canarinhos zdołali odpowiedzieć dopiero w doliczonym czasie gry. Po analizie VAR sędzia wskazał na jedenasty metr, a rzut karny pewnie wykorzystał Neymar. Było to jednak tylko trafienie na otarcie łez – chwilę później zabrzmiał końcowy gwizdek, a Brazylia pożegnała się z mundialem.

Frankowski wraca do mundialu 2006. „To bolało najbardziej”
Frankowski wraca do mundialu 2006. „To bolało najbardziej”

Tomasz Frankowski po latach wraca do jednego z najbardziej bolesnych momentów kariery. Były reprezentant Polski opowiada…

Dla Haalanda były to już 62. i 63. gole w reprezentacji oraz siódme trafienie na tegorocznych mistrzostwach świata. Norweg raz jeszcze potwierdził, że jest jednym z największych bohaterów turnieju.

Nie zabrakło emocji także w drugim meczu 1/8 finału. Anglia pokonała Meksyk 3:2, choć przez znaczną część drugiej połowy musiała radzić sobie w osłabieniu.

Kluczowe dla losów spotkania okazały się dwie minuty pierwszej połowy. Jude Bellingham dwukrotnie pokonał bramkarza gospodarzy, błyskawicznie wyprowadzając Anglików na dwubramkowe prowadzenie. Meksykanie złapali kontakt jeszcze przed przerwą za sprawą Juliána Quiñonesa, ale po zmianie stron Harry Kane wykorzystał rzut karny i ponownie dał swojej drużynie dwa gole przewagi.

Sytuację Anglików skomplikowała czerwona kartka dla Jarrella Quansaha. Po interwencji VAR obrońca opuścił boisko, a Synowie Albionu przez ponad pół godziny bronili wyniku w dziesiątkę. Meksyk ruszył do ataku i za sprawą Raúla Jiméneza zdobył drugą bramkę, jednak na doprowadzenie do dogrywki zabrakło już czasu.

Ćwierćfinał zapowiada się znakomicie. Rozpędzona Norwegia z bezlitosnym Haalandem w ataku zmierzy się z Anglią, która pokazała, że potrafi wygrywać także wtedy, gdy los rzuca jej kłody pod nogi. Jedno jest pewne – emocji w walce o półfinał nie powinno zabraknąć.

Przeczytaj więcej

Faworyci z problemami? Pawłowski: „Poczekałbym jeszcze z oceną”
Faworyci z problemami? Pawłowski: „Poczekałbym jeszcze z oceną”
Folarin Balogun jednak zagra z Belgią! Równi i równiejsi na mundialu w USA?
Folarin Balogun jednak zagra z Belgią! Równi i równiejsi na mundialu w USA?
Szybki koniec Wimbledonu dla Igi Świątek
Szybki koniec Wimbledonu dla Igi Świątek