Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Wynagrodzenia lekarzy. Nawet 1000 złotych za godzinę? „Te kominy płacowe są patologią”

– Jeżeli jakiemuś lekarzowi wychodzi pensja godzinowa ponad 1000 złotych za godzinę, to znaczy, że pieniądze są wydawane źle – mówi Jakub Kosikowski. Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej w mocnych słowach punktuje niektóre absurdalne wynagrodzenia lekarzy, wyceny procedur medycznych przez NFZ i ostrzega przed nadchodzącym, jesiennym kryzysem w szpitalach.
Wynagrodzenia lekarzy. Nawet 1000 złotych za godzinę? „Te kominy płacowe są patologią”

W Ministerstwie Zdrowia trwają gorączkowe prace nad nowymi przepisami, które mają uderzyć w astronomiczne wynagrodzenia lekarzy i zmusić medyków do pełnej jawności kontraktów. Rząd zapowiada walkę z tzw. kominami płacowymi, jednak środowisko medyczne odpowiada: urzędnicy od dawna wiedzą o tych anomaliach i celowo unikają naprawy systemu.

Porażające zarobki niektórych lekarzy

W przestrzeni publicznej regularnie pojawiają się doniesienia o lekarzach zarabiających setki tysięcy złotych miesięcznie. Rekordziści za godzinę pracy inkasują stawki, o których przeciętny Polak może tylko pomarzyć. Samorząd lekarski nie zamierza jednak bronić tych skrajnych przypadków.

– Te kominy płacowe są patologią – ocenił wprost Jakub Kosikowski. – Medycyna to gra zespołowa. Sytuacja, w której dziesięć osób zajmuje się pacjentem, a jedna dostaje sto tysięcy, a reszta etatowe minimum, jest destrukcyjna dla całego systemu – dodał rzecznik NIL.

Afera w Szpitalu Południowym. Rzecznik NIL: „Punkt wyżej to już tylko zabójstwo”
Afera w Szpitalu Południowym. Rzecznik NIL: „Punkt wyżej to już tylko zabójstwo”

– Zarzuty postawione przez doktora Jędrzejewskiego są praktycznie najtrudniejszymi i najbardziej obciążającymi, jakie mo…

Z danych izby wynika, że gigantyczne dysproporcje płacowe to nie wina pazerności środowiska, lecz fatalnego zarządzania środkami publicznymi przez urzędników.

– Jeżeli jakiemuś lekarzowi wychodzi pensja godzinowa ponad 1000 zł za godzinę, to znaczy, że pieniądze z NFZ są wydawane źle i nie będzie naszego oporu, jeżeli będą one wydawane lepiej – zadeklarował Kosikowski.

Wyceny procedur niszczą szpitale

Problem tkwi w wadliwej wycenie procedur medycznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Procedury dobrze wycenione generują gigantyczne zyski i pozwalają na wypłacanie rekordowych stawek. Te nieopłacalne prowadzą szpitale na skraj bankructwa i zmuszają dyrektorów do drastycznych kroków.

– Ten błąd wycen pozwala dyrektorom planować funkcjonowanie szpitala nie tak, jak potrzebuje społeczeństwo, tylko co się po prostu opłaca z NFZ-u. Te oddziały, które się opłacają, są otwierane, nieopłacalne są zamykane – wyjaśnił rzecznik NIL.

W konsekwencji pacjenci z rzadkimi lub nieopłacalnymi dla szpitala schorzeniami czekają w gigantycznych kolejkach, podczas gdy inni są przyjmowani niemal od ręki.

Przedstawiciele NIL krytycznie oceniają też rządowe plany przymusowego ujawniania umów. Twierdzą, że Ministerstwo Zdrowia szuka pretekstu do przerzucenia odpowiedzialności za zły stan finansów państwa na lekarzy.

– Oni doskonale wiedzą, gdzie te kominy płacowe są, tylko do tej pory nie było motywacji, żeby je wyrównać – dodał Jakub Kosikowski, nazywając argumenty rządu o braku wiedzy „propozycją dla naiwnych”.

Jesienny kryzys w szpitalach

Naczelna Izba Lekarska bije na alarm. Budżetowi ochrony zdrowia grozi gigantyczne tąpnięcie – w systemie brakuje niemal 20 mld zł. Podobny kryzys miał miejsce w zeszłym roku, kiedy dziura budżetowa wyniosła 10 mld zł, co zmusiło wiele szpitali do odwoływania planowych zabiegów już od połowy października.

– W zeszłym roku ostrzegaliśmy, że jesień będzie zła. Sytuacja finansowa jest jeszcze gorsza niż w zeszłym roku – przestrzegał rzecznik NIL.

Mimo że prezes NIL, Łukasz Jankowski, zapowiada zbliżający się jesienny „armagedon”, rzecznik prasowy izby stara się nieco tonować emocje, choć nie kryje powagi sytuacji.

– Armagedon to może jest trochę za duże słowo, bo to nie jest tak, że wszystko stanęło i nie wszystkie szpitale miały problemy. Ale prawda jest taka, że my gramy o to, żeby ukazać ludziom, że ten problem jest – podsumował Jakub Kosikowski.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Szanse zażalenia Giertycha ws. „dwóch wież” są znikome
Szanse zażalenia Giertycha ws. „dwóch wież” są znikome
Afera wokół Szpitala Południowego. Michał Kolanko: Premier rozważa różne scenariusze
Afera wokół Szpitala Południowego. Michał Kolanko: Premier rozważa różne scenariusze
Rafał Ziemkiewicz: Polska popełniła błąd wobec Ukrainy. „Rozuchwaliliśmy ich do granic możliwości”
Rafał Ziemkiewicz: Polska popełniła błąd wobec Ukrainy. „Rozuchwaliliśmy ich do granic możliwości”