Pierwsze umorzenie „Dwóch Wież”
Sprawa określana jako „Dwie Wieże” dotyczyła podejrzeń związanych z planowaną inwestycją spółki Srebrna, która zakładała budowę dwóch wysokich biurowców w Warszawie. Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie zostało wszczęte za czasów rządów PiS po złożeniu zawiadomienia przez austriackiego przedsiębiorcę Geralda Birgfellnera, który twierdził, że nie otrzymał wynagrodzenia za wykonane prace przygotowawcze oraz wskazywał na możliwość popełnienia przestępstw w związku z realizacją projektu. W toku śledztwa analizowano zgromadzone dokumenty, zeznania świadków oraz inne dowody dotyczące przebiegu współpracy i finansowania przedsięwzięcia. Ostatecznie postępowanie zakończyło się umorzeniem, ponieważ prokuratura uznała, że zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw do postawienia zarzutów karnych. Decyzja prokuratury została pozytywnie zrecenzowana przez sąd. Orzekała wówczas sędzia z Iustitii.
„Dwie Wieże” św. Graalem ekipy Bodnara
Jednak po dojściu Donalda Tuska do władzy nowy Prokurator Generalny Adam Bodnar doprowadził do ponownego zajęcia się śledztwem. Budowano narrację, że postępowanie przeprowadzono nierzetelnie, a w obozie władzy rosły nadzieje na postawienie zarzutów prezesowi PiS Jarosławowo Kaczyńskiemu.
Przez pewien czas referentem śledztwa była prokurator Ewa Wrzosek. Brak było informacji o jej sukcesach śledczych w tej sprawie. Zaliczyła za to olbrzymi kryzys po tym, jak odmówiła współpracowniczce Jarosława Kaczyńskiego Barbarze Skrzypek możliwości zeznawania przy udziale pełnomocnika. Skrzypek zmarła kilka dni po przesłuchaniu, a przyczyną śmierci były problemy kardiologiczne. Wrzosek była po tym oskarżana przez część opinii publicznej o przyczynienie się do zgonu Barbary Skrzypek.

Barbara Skrzypek, bliska współpracownica prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego zmarła kilka dni po przesłuchaniu jej przez …
Czynu nie popełniono…
Ostatecznie nowym referentem sprawy została związana ze stowarzyszeniem Lex Super Omnia prokurator Małgorzata Szeroczyńska. W czerwcu przesłuchała Jarosława Kaczyńskiego. Pełnomocnik Gererda Birgfellnera Roman Giertych oskarżał ją potem, że uchylała mu ponad 80 proc. pytań do prezesa PiS, „otaczając go czułą opieką podczas przesłuchania”.



