Polityczna sytuacja w Krakowie pozostaje napięta po referendum, które zakończyło się odwołaniem prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego. Zdaniem publicysty Marcina Kędryny wciąż nie jest przesądzone, kiedy mieszkańcy ponownie pójdą do urn.
Wybory później niż zakładano?
Jeszcze niedawno pojawiały się informacje, że pierwsza tura wyborów mogłaby odbyć się pod koniec wakacji. Kędryna zwraca jednak uwagę, że w Krakowie mówi się o możliwym przesunięciu całego procesu.
– Krakowskie plotki mówią, że jest strategia, żeby przy pomocy różnych działań proceduralnych przesunąć wybory maksymalnie do września – stwierdza.
Jak zaznaczył, oficjalnych decyzji w tej sprawie nie ma, jednak podobne scenariusze są przedmiotem dyskusji w lokalnym środowisku politycznym.







