Koniec farm trolli?
W polskim internecie doszło do bezprecedensowego tąpnięcia. Od kilku dni użytkownicy platformy X (dawniej Twitter) obserwują spektakularne spadki zasięgów u liderów opinii oraz nagłe zniknięcie setek kont. Gwałtowna zmiana uderzyła przede wszystkim w środowiska powiązane z posłem Koalicji Obywatelskiej, Romanem Giertychem, i jego słynnym projektem „Sieć na wybory”.
W kuluarach huczy od plotek o rzekomej stracie nawet 100 tysięcy obserwujących przez premiera Donalda Tuska. Choć twarde dane analityczne na ten moment nie potwierdzają tak drastycznego tąpnięcia na koncie szefa rządu, to nagła utrata sieciowego „pancerza ochronnego” przez obóz władzy jest faktem. Za wszystkim stoi nowy algorytm X, który Elon Musk wypuścił do walki ze sztucznie generowanym ruchem.
Nowy algorytm X czyści sieć
Platforma Elona Muska wprowadziła zaawansowane mechanizmy, które w czasie rzeczywistym identyfikują i eliminują skoordynowane, nieautentyczne zachowania. System bezlitośnie tropi konta seryjnie powielające te same treści, narzucające agresywną narrację i manipulujące algorytmami popularności.
– Po prostu algorytm w tym momencie dokonuje pewnej selekcji ze względu na naruszenia regulaminowe, które nie mogą zawierać spamu czy tak zwanego skoordynowanego nieautentycznego zachowania – wyjaśnił w Radiu Wnet Miłosz Lodowski.






