Sprawa nagłego zatrzymania i tymczasowego aresztowania znanego dziennikarza śledczego, Leszka Kraskowskiego, z każdym dniem staje się coraz bardziej wielowątkowa. Wczoraj oliwy do ognia dolało emocjonalne oświadczenie żony redaktora, Violetty Kraskowskiej, która stara się dowieść, że sprawa nie ma podłoża politycznego, lecz wyłącznie rodzinne.
Wokół zatrzymanego publicysty natychmiast rozpętała się burza, a w mediach społecznościowych ruszyła lawina oskarżeń. Obrona dziennikarza apeluje jednak o spokój i wskazuje na fundamentalne wady prawne w całym procesie.
Zarzuty kontra konflikt rodzinny
Oficjalne przyczyny pozbawienia wolności Kraskowskiego różnią się od narracji prezentowanej w mediach przez jego małżonkę. Adwokat dziennikarza podkreśla, że bezpośrednie powody decyzji o areszcie były ściśle określone.
– Podstawy zastosowania tymczasowego aresztowania wobec mojego klienta opierały się na zarzucie dotyczącym kierowania gróźb oraz nielegalnego posiadania broni – tłumaczy mecenas Łukasz Pawelski.








