Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Maciej Konieczny: Lekarze zarabiają miliony, a pacjenci czekają. „To eldorado kontraktowe trzeba skończyć”

Afera wokół warszawskiego Szpitala Południowego może stać się impulsem do długo odkładanej reformy ochrony zdrowia – uważa Maciej Konieczny. Poseł Razem przekonuje, że obecny system kontraktów lekarskich premiuje wąską grupę najlepiej zarabiających medyków, podczas gdy pacjenci nadal mierzą się z kolejkami i ograniczonym dostępem do świadczeń. Jego zdaniem bez likwidacji „eldorada kontraktowego” nie da się naprawić publicznej ochrony zdrowia.
Maciej Konieczny: Lekarze zarabiają miliony, a pacjenci czekają. „To eldorado kontraktowe trzeba skończyć”

Maciej Konieczny/ fot. Wnet

Afera szpitalna otwiera debatę o systemie

Zdaniem Macieja Koniecznego wydarzenia wokół warszawskiego Szpitala Południowego pokazały problem, o którym Razem mówi od lat. Poseł uważa, że obecny model zatrudniania lekarzy wymaga głębokiej przebudowy, a emocje społeczne wokół sprawy mogą stworzyć przestrzeń do realnej dyskusji o reformie.

– Trzeba zająć się likwidacją kontraktów lekarskich, tak żeby lekarze zarabiali dobrze, bo niech zarabiają dobrze, mają konkretne umiejętności, potrzebujemy tych umiejętności, ale normalnie na umowę o pracę w jednym miejscu, a nie że lekarz przechodzi do szpitala i negocjuje kontrakt na zasadzie: ile chce, tyle dostanie – mówi Maciej Konieczny.

Według polityka Razem problemem nie są wysokie zarobki same w sobie, lecz sposób funkcjonowania systemu, który pozwala części lekarzy pracować jednocześnie w wielu miejscach i osiągać dochody liczone w milionach złotych.

„Eldorado kontraktowe” lekarzy

Konieczny przekonuje, że obecny model stał się kosztowny dla całego systemu ochrony zdrowia. Jego zdaniem państwo wydaje ogromne środki, ale nie zawsze przekłada się to na poprawę sytuacji pacjentów.

– Musimy ukrócić to eldorado kontraktowe tych lekarzy, którzy zarabiają miliony, pracując w kilku miejscach. Potrzebujemy racjonalnie wydawać pieniądze, ale potrzebujemy też większych nakładów, bo społeczeństwo się starzeje – podkreśla poseł.

Polityk Razem przypomina, że jego ugrupowanie od lat postuluje zwiększenie wydatków na ochronę zdrowia do 8 proc. PKB. Jednocześnie zaznacza, że większe finansowanie nie wystarczy bez uporządkowania mechanizmów wydawania pieniędzy.

– Jak już wydajemy tak dużą kasę z naszych podatków na ochronę zdrowia, to mamy prawo oczekiwać, że trafia ona na realizację potrzeb pacjentów, a nie że jakaś wąska grupa po prostu się na tym uwłaszcza – mówi.

Szpital Południowy i gigantyczna afera KO. Śpiewak:„Sowieckie standardy”
Szpital Południowy i gigantyczna afera KO. Śpiewak:„Sowieckie standardy”

Specjalne procedury, omijanie kolejek i schronienie przed wzrokiem innych pacjentów. Na jaw wychodzą bulwersujące szczeg…

Czy Tusk przeprowadzi reformę?

Po ujawnieniu informacji o zarobkach części lekarzy premier Donald Tusk zapowiedział rozmowy o zmianach w systemie. Konieczny podchodzi jednak do tych deklaracji z dużą rezerwą.

– Nie mam wielkiej wiary, że akurat rząd Donalda Tuska zmieni ochronę zdrowia tak, że nie będzie w interesie uprzywilejowanych grup, a większości społeczeństwa – ocenia.

Jednocześnie przyznaje, że możliwe są częściowe zmiany, przede wszystkim dotyczące jawności wynagrodzeń.

– Jak faktycznie będzie przejrzysta wiedza o tym, ile zarabiają lekarze, to będzie trudno powstrzymać zmiany, bo ludzie po prostu już są wściekli – mówi Konieczny.

Publiczne i prywatne leczenie trzeba rozdzielić

Jednym z najważniejszych postulatów Razem pozostaje rozdzielenie pracy lekarzy w sektorze publicznym i prywatnym. Konieczny zwraca uwagę, że podobne rozwiązania zaczynają dziś proponować również inne ugrupowania.

– To był jeden z czołowych naszych postulatów w kampanii prezydenckiej Adriana Zandberga. To działa w Czechach. To da się zrobić, to nie jest problem – przekonuje.

Poseł uważa, że obecny model tworzy sytuacje budzące wątpliwości etyczne i podważające zaufanie pacjentów do publicznej ochrony zdrowia.

– Dzisiaj jak się idzie do lekarza i chce się pójść na zabieg do szpitala publicznego, to często trzeba najpierw pójść do tego samego lekarza prywatnie, na drugą stronę ulicy, zapłacić parę stówek i wtedy magicznie znajduje się miejsce w publicznym szpitalu. To jest sytuacja korupcyjna – mówi Maciej Konieczny.

Więcej pieniędzy, ale także większa odpowiedzialność

W ocenie polityka Razem przyszłość ochrony zdrowia zależy od połączenia dwóch elementów: zwiększenia finansowania oraz usunięcia mechanizmów, które jego zdaniem sprzyjają nadużyciom.

Konieczny przekonuje, że bez uporządkowania systemu zatrudnienia i ograniczenia wpływu grup interesu kolejne miliardy przeznaczane na zdrowie nie rozwiążą problemów pacjentów. Afera wokół warszawskich szpitali ma być natomiast dowodem na to, że temat, który przez lata pozostawał na marginesie debaty publicznej, coraz trudniej będzie ignorować.

Przeczytaj więcej

Bogdan Święczkowski pisze do prezesa NSA
Bogdan Święczkowski pisze do prezesa NSA
Afera w Szpitalu Południowym. Dziennikarz ujawnia: Teraz wynoszą meble, polują na „kretów”
Afera w Szpitalu Południowym. Dziennikarz ujawnia: Teraz wynoszą meble, polują na „kretów”
Sezon grillowania jest rozpoczęty, nazwiska będą padać – mówi Sławomir Jastrzębowski o aferze w Szpitalu Południowym
Sezon grillowania jest rozpoczęty, nazwiska będą padać – mówi Sławomir Jastrzębowski o aferze w Szpitalu Południowym