Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

Szpital Południowy i gigantyczna afera KO. Śpiewak:„Sowieckie standardy”

Specjalne procedury, omijanie kolejek i schronienie przed wzrokiem innych pacjentów. Na jaw wychodzą bulwersujące szczegóły funkcjonowania Szpitala Południowego. Jan Śpiewak nie ma wątpliwości, że doszło do prywatyzacji publicznej placówki medycznej przez lokalny układ polityczny.
Szpital Południowy i gigantyczna afera KO. Śpiewak:„Sowieckie standardy”

Szpital Południowy w Warszawie, fot. wikipedia.org/Adrian Grycuk

Szpital Południowy. VIP-y omijają kolejki

Polskie media obiegły szokujące informacje dotyczące funkcjonowania Szpitala Południowego w Warszawie. Na tamtejszym oddziale ratunkowym miała funkcjonować nieoficjalna, uprzywilejowana ścieżka dla lokalnych polityków rządzącej koalicji. Podczas gdy zwykli obywatele godzinami walczyli o pomoc, VIP-owie z błahymi dolegliwościami trafiali do gabinetów w kilka minut.

– To są standardy absolutnie sowieckie – ocenił bez ogródek Jan Śpiewak.

Doniesienia wskazują na istnienie specjalnego saloniku, w którym uprzywilejowani pacjenci czekali na przyjęcie, aby nie musieć konfrontować się z tłumem na korytarzu. Dla wielu pacjentów czekających w stanach zagrożenia życia taka informacja to ogromny cios.

28-letni radny z KO zarobił 1,6 mln zł w rok. „W pracy go nie było, a brał publiczną kasę?”
28-letni radny z KO zarobił 1,6 mln zł w rok. „W pracy go nie było, a brał publiczną kasę?”

– Ten człowiek „na papierze” musiałby żyć, nocować i funkcjonować w szpitalu – alarmuje samorządowiec Paweł Lisiecki. Ku…

Układ pod młodego radnego?

Kluczową rolę w całej sprawie miał odgrywać młody lekarz i radny Platformy Obywatelskiej, Dawid Kacprzyk. Objął on stanowisko koordynatora SOR-u zaledwie kilkanaście miesięcy po ukończeniu studiów, co wzbudziło ogromne kontrowersje w środowisku medycznym. Specjalnie pod jego kandydaturę miano zmienić warunki konkursowe.

– To jest po prostu praktyka korupcyjna i praktyka mafijna – zaznaczył Jan Śpiewak.

Istnieje podejrzenie, że stanowisko to zostało stworzone po to, aby zapewnić politykom i ich rodzinom bezpłatną, ekspresową opiekę medyczną poza jakimkolwiek systemem kolejkowym. Całość odbywała się za pieniądze podatników, którzy finansują nowoczesną placówkę.

Czas na konsekwencje

Sprawa budzi potężny opór społeczny, ponieważ bezpośrednio dotyka kwestii ludzkiego życia i sprawiedliwości. Jan Śpiewak domaga się, aby konsekwencje ponieśli nie tylko bezpośredni wykonawcy tych poleceń, ale również osoby nadzorujące placówkę.

– Przyjmowanie ludzi bez wskazań medycznych, bez kolejności, to jest narażanie innych pacjentów na utratę zdrowia i życia – alarmował Jan Śpiewak.

Zdaniem aktywisty, z pracy powinna natychmiast wylecieć dyrekcja szpitala oraz urzędnicy odpowiedzialni za nadzór nad placówką. Sprawa powinna znaleźć swój bezwzględny finał na sali sądowej.

Sprawę pierwszy opisał portal Zero.pl.

Przeczytaj więcej

Maciej Wilk uderza w polityków. „Czas odebrać im przywileje”
Maciej Wilk uderza w polityków. „Czas odebrać im przywileje”
Egzekucja w Białej Podlaskiej. Czy macki Kremla sięgnęły Polski?
Egzekucja w Białej Podlaskiej. Czy macki Kremla sięgnęły Polski?
Koniec taryfy ulgowej. Pakt migracyjny i twarda rzeczywistość na Odrze
Koniec taryfy ulgowej. Pakt migracyjny i twarda rzeczywistość na Odrze