Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

Ocalał z Katynia, a w metrze szkicował ludzkie dramaty. Józef Czapski powraca do Warszawy

Józef Czapski to postać o niezwykle bogatym życiorysie. Malarz, kapitan Wojska Polskiego, śledczy szukający zaginionych w ZSRR oficerów i współtwórca paryskiej „Kultury”. Choć dążył do pracy w ciszy pracowni malarskiej, wydarzenia XX wieku wielokrotnie zmuszały go do aktywności politycznej i społecznej.
Ocalał z Katynia, a w metrze szkicował ludzkie dramaty. Józef Czapski powraca do Warszawy

Źródło: maw.art.pl

Już 19 czerwca w Warszawie nadarzy się okazja, by poznać mniej znany obszar działalności tego twórcy. Muzeum Archidiecezji Warszawskiej otwiera przekrojową wystawę zatytułowaną „L’humanité” (Ludzkość), prezentującą kolekcję obrazów i rysunków artysty. O szczegółach ekspozycji oraz burzliwych losach malarza opowiada dr Piotr Bernatowicz – historyk sztuki, krytyk oraz kurator wystaw.

Śledztwo na nieludzkiej ziemi

Józef Czapski uniknął śmierci w Katyniu jako jeden z nielicznych polskich oficerów więzionych w Starobielsku. Gdy po układzie Sikorski-Majski w Związku Radzieckim zaczęła formować się polska armia, generał Władysław Anders powierzył mu misję poszukiwania zaginionych jeńców. Doceniając biegłą znajomość języka rosyjskiego oraz talenty dyplomatyczne malarza, generał wysłał go w głąb kraju, gdzie Czapski docierał bezpośrednio do urzędników i komendantów sowieckich obozów.

„Urzędnicy i naczelnicy łagrów bezczelnie twierdzili, że polscy oficerowie po prostu zapodziali się gdzieś na dalekiej północy i być może wkrótce dotrą do punktów zbornych”

– przypomina dr Piotr Bernatowicz

Prawda okazała się jednak tragiczna – oficerowie zostali zamordowani w Katyniu, Miednoje i Charkowie. Czapski swoje wspomnienia z tego okresu spisał później w książkach „Wspomnienia starobielskie” oraz „Na nieludzkiej ziemi”.

Cenzura i milczenie Zachodu

Po wojnie, po opuszczeniu ZSRR, Czapski zderzył się z niechęcią zachodnich elit do poruszania tematu sowieckich zbrodni. Europa, skoncentrowana na zwycięstwie nad Niemcami, unikała tematów obciążających Moskwę. Dodatkowo paryskie środowisko „Kultury” spotykało się z atakami ze strony środowisk lewicowych.

„Włoscy komuniści i zachodnia lewica wprost nazywali twórców paryskiej »Kultury« faszystami, którzy zalęgli się we Francji”

– wskazuje dr Piotr Bernatowicz

Prawda o Katyniu była niewygodna dla wielu zachodnich wydawców. Czapski odczuł to osobiście, gdy próbowano zablokować publikację jego relacji.

„Jeden z zachodnich wydawców najpierw entuzjastycznie przyjął książkę Czapskiego, by po krótkim czasie zadzwonić z informacją, że publikacja zostaje wstrzymana, ponieważ źle pisze o Stalinie”

– zwraca uwagę historyk sztuki.

Mimo tych barier Czapski kontynuował działalność informacyjną. Zeznawał m.in. przed Kongresem USA oraz podróżował do Ameryki Południowej, szerząc wiedzę o zbrodni katyńskiej i pozyskując środki na utrzymanie Instytutu Literackiego.

Kreska z wagonu metra

Działalność publiczna stale kolidowała z pracą artystyczną. Czapski uważał się przede wszystkim za malarza, a obowiązki polityczne traktował jako konieczne obciążenie.

Z jego osobistych dzienników wyłania się obraz twórcy wymagającego i krytycznego wobec własnych osiągnięć. Szkicownik towarzyszył mu stale: w pociągach, kawiarniach, na plażach czy w operze.

„Czapski był niezwykle pochłonięty sztuką, a z jego dzienników wyłania się obraz człowieka niesamowicie krytycznego wobec własnej twórczości”

– podkreśla gość Radia Wnet.

Jego rysunki wyróżniały się specyficznym stylem. Charakteryzowała je dynamiczna, szybka kreska, przypominająca pismo odręczne. Artysta rezygnował z akademickiego studium anatomii na rzecz rejestrowania codziennych zachowań i gestów.

Powrót po 40 latach

Obecna prezentacja prac artysty w stolicy ma wymiar symboliczny. Dokładnie 40 lat temu, w 1986 roku, w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej odbyła się pierwsza powojenna wystawa Józefa Czapskiego w Warszawie, która spotkała się wówczas z dużym zainteresowaniem publiczności.

Nowa ekspozycja, zatytułowana „L’humanité” (Ludzkość), nawiązuje do tamtego wydarzenia.

„Tytułowa ludzkość to ludzie bardzo różni: od postaci znanych z pierwszych stron gazet, po przypadkowych pasażerów paryskiego metra czy pociągu”

– opowiada historyk sztuki.

Zwiedzający zobaczą wybór blisko 100 rysunków oraz obrazy olejne przekazane przez samego artystę. Wystawa rozpocznie się w najbliższy piątek, 19 czerwca, w siedzibie Muzeum przy ulicy Dziekania na Starym Mieście.

Przeczytaj więcej

Muzyczne otwarcie mundialu – Andrea Bocelli, David Guetta i EJAE w utworze „DNA”. To połączenie artystów oddało ducha mistrzostw!
Muzyczne otwarcie mundialu – Andrea Bocelli, David Guetta i EJAE w utworze „DNA”. To połączenie artystów oddało ducha mistrzostw!
Wizyta Andrzeja Karasia w Wielkiej Brytanii – „zła pogoda mi nie przeszkodziła”. Wielka wyprawa do Leeds i Bradford
Wizyta Andrzeja Karasia w Wielkiej Brytanii – „zła pogoda mi nie przeszkodziła”. Wielka wyprawa do Leeds i Bradford
15 lat bez scenariusza. Teatr Afront świętuje jubileusz
15 lat bez scenariusza. Teatr Afront świętuje jubileusz