Wizyta Daniela „Magicala” Zwierzyńskiego w Sejmie stała się jednym z tematów politycznych ostatnich dni. Krytycy zarzucali Łukaszowi Mejzie, że zapraszając twórcę kojarzonego z patostreamingiem nadał mu polityczną rangę i pozwolił kreować się na uczestnika debaty publicznej.
Poseł nie zgadza się z taką oceną. Jak tłumaczył, spotkanie było związane z pracami nad regulacjami dotyczącymi patologicznych treści publikowanych w internecie.
– Dobrym obyczajem jest dialog przy pracach nad ustawą. W związku z tym, że pracowaliśmy nad ustawą dotyczącą patostreamingu, chciałem również wysłuchać drugiej strony. Uważam, że jest to dobry zwyczaj, aby rozmawiać i prowadzić dialog – mówił.




