Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

Burza po wizycie „Magicala” w Sejmie. Mejza oskarża polityków o hipokryzję

Wizyta Daniela „Magicala” Zwierzyńskiego w Sejmie wywołała falę krytyki. Łukasz Mejza na antenie Radia Wnet przekonywał, że chodziło o konsultacje dotyczące przygotowywanych przepisów, a nie promocję patostreamingu. Z kolei Grzegorz Maksel uważa, że reakcje polityków ujawniły ich hipokryzję.
Burza po wizycie „Magicala” w Sejmie. Mejza oskarża polityków o hipokryzję

Grzegorz Maksel i Łukasz Mejza, fot. Radio Wnet

Wizyta Daniela „Magicala” Zwierzyńskiego w Sejmie stała się jednym z tematów politycznych ostatnich dni. Krytycy zarzucali Łukaszowi Mejzie, że zapraszając twórcę kojarzonego z patostreamingiem nadał mu polityczną rangę i pozwolił kreować się na uczestnika debaty publicznej.

Poseł nie zgadza się z taką oceną. Jak tłumaczył, spotkanie było związane z pracami nad regulacjami dotyczącymi patologicznych treści publikowanych w internecie.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

– Dobrym obyczajem jest dialog przy pracach nad ustawą. W związku z tym, że pracowaliśmy nad ustawą dotyczącą patostreamingu, chciałem również wysłuchać drugiej strony. Uważam, że jest to dobry zwyczaj, aby rozmawiać i prowadzić dialog – mówił.

Mejza podkreślał również, że zarówno Daniel Magical, jak i jego partnerka mieli opowiadać się za uporządkowaniem tej części internetu oraz wprowadzeniem bardziej przejrzystych zasad funkcjonowania twórców internetowych.

Gdzie kończy się dialog, a zaczyna legitymizacja?

Prowadzacą rozmowę Jaśmina Nowak zwracała uwagę, że wielu komentatorów nie kwestionuje samej potrzeby dyskusji o patostreamingu, lecz zastanawia się, czy parlament jest odpowiednim miejscem do prowadzenia takich rozmów.

Wskazywała przy tym, że część internetowych twórców zbudowała popularność na treściach promujących agresję, wulgaryzmy czy zachowania społecznie nieakceptowalne.

– Mi się te treści nie podobają, jestem przeciwnikiem takiej twórczości. Natomiast zawsze będę bronił prawa do dialogu, zwłaszcza jeżeli moi rozmówcy rozumieją swoje błędy z przeszłości – odpowiadał Mejza.

Maksel: Nie broniliśmy Daniela Magicala

Działacz społeczny Grzegorz Maksel przekonywał, że celem wizyty nie była obrona działalności Daniela Magicala ani jego internetowej twórczości.

– Nie jesteśmy tutaj i nie byliśmy wczoraj w Sejmie, żeby bronić kontentu Daniela Magicala i Natalii Magical. Koniec, kropka. My byliśmy tam, żeby pokazać hipokryzję rządu – mówił.

Jego zdaniem politycy, którzy dziś krytykują obecność internetowych twórców w Sejmie, sami wcześniej korzystali z podobnych metod budowania medialnego rozgłosu.

Maksel twierdził również, że część polityków po spotkaniu z Danielem Magicalem nie miała problemu ze wspólnymi zdjęciami i rozmowami, a krytyka pojawiła się dopiero wtedy, gdy sprawa stała się głośna w mediach.

Spór o granice wolności w internecie

W trakcie rozmowy wielokrotnie wracało pytanie o to, jak skutecznie ograniczyć patostreaming bez naruszania wolności słowa.

Maksel przekonywał, że samo wprowadzanie zakazów nie rozwiąże problemu.

– Jeżeli zakażemy patostreamingu czy freak fightów, zawsze znajdzie się droga, żeby to ominąć. Lepiej próbować zmieniać te środowiska od środka niż udawać, że można je całkowicie wyeliminować – argumentował.

Według niego politycy powinni najpierw poznać mechanizmy funkcjonowania tego świata, a dopiero później tworzyć przepisy.

Mejza rozważa walkę we freak fightach

Jednym z najbardziej zaskakujących wątków rozmowy była deklaracja Łukasza Mejzy dotycząca potencjalnego udziału w gali freak fightowej.

Poseł przyznał, że rozważa taki scenariusz pod warunkiem przeznaczenia całego wynagrodzenia na cele charytatywne.

– Jeżeli będę w stanie realnie komuś pomóc swoim udziałem w gali freak fightowej i przeznaczyć całą gażę na cele charytatywne, okrągły milion złotych, to jestem skłonny to rozważyć – mówił.

Jak wyjaśnił, połowa środków mogłaby trafić do schronisk dla zwierząt, a druga część do dzieci walczących z chorobami nowotworowymi.

„Freak fighty trzeba uporządkować, a nie zakazywać”

Mejza przekonywał, że choć nie akceptuje wielu zachowań związanych z otoczką gal freak fightowych, nie uważa ich za zjawisko wyłącznie negatywne.

W jego ocenie popularność tego typu wydarzeń przyczyniła się do wzrostu zainteresowania sportami walki wśród młodych ludzi.

– Freak fighty mają również pozytywne aspekty. Powinniśmy pracować nad tym, żeby odpowiednio je ukierunkować. Wykorzystać to, co dobre, a ograniczyć negatywne skutki – podkreślał.

Rozmówcy zgodzili się natomiast, że problem patologicznych treści internetowych wymaga dalszej debaty i działań legislacyjnych. Spór dotyczy przede wszystkim tego, czy skuteczniejszą drogą są zakazy, czy próba zmiany internetowych środowisk od środka.

Przeczytaj więcej

„Nadchodzi czas pasji pracy prawniczej dla Polski”. Powołano nowe stowarzyszenie „Veritas Et Ius”
„Nadchodzi czas pasji pracy prawniczej dla Polski”. Powołano nowe stowarzyszenie „Veritas Et Ius”
Leszek Kraskowski w areszcie. Gmyz: „Nie przepadam za nim, ale będę bronił jego prawa do obrony”
Leszek Kraskowski w areszcie. Gmyz: „Nie przepadam za nim, ale będę bronił jego prawa do obrony”
Wąsowski o areszcie dla Kraskowskiego: „Podeptane prawo do obrony!”
Wąsowski o areszcie dla Kraskowskiego: „Podeptane prawo do obrony!”