Henry Novak nie żyje. Ojciec oskarża policję, Brytania pyta o prawdę
Sprawa śmierci 18-letniego Henry’ego Novaka wciąż wstrząsa Wielką Brytanią. Choć sąd skazał już Vikruma Digwę na dożywocie z minimalnym okresem odbywania kary wynoszącym 21 lat, rodzina zamordowanego studenta nie mówi o zamknięciu tej historii. W centrum ich pytań znajduje się dziś nie tylko sam zabójca, ale także działania policji, która – jak twierdzą bliscy – nie potraktowała Henry’ego jak ofiary śmiertelnego ataku, lecz jak podejrzanego.
W poruszającym oświadczeniu wygłoszonym po wyroku ojciec chłopaka, również Henry Novak, mówił o brutalnym odebraniu życia synowi, ale też o upokorzeniu, którego ten doznał już po ataku. „Życie Henry’ego zostało mu odebrane bezprawnie, w sposób brutalny i bez uzasadnienia” – podkreślił. Chwilę później dodał jeszcze mocniej: „Henry nie umarł z godnością. Nie umarł otoczony opieką, na jaką zasługiwał”.








