Trzy dekady intensywnej propagandy sukcesu wokół integracji euroatlantyckiej uśpiły naszą czujność. Jednak rzeczywistość brutalnie weryfikuje dawne dogmaty. Podczas gdy kraje starej Unii zmagają się z paraliżem decyzyjnym, pełzającą stagnacją i kryzysem bezpieczeństwa publicznego, nad Wisłą budzi się nowa świadomość geopolityczna.
– Polska staje się takim trochę krajem marzeń dla Europejczyków z Europy Zachodniej. Na zasadzie, jak oni tu przyjeżdżają, mówią: „U nas też tak było. Dlaczego teraz nie jest?” – wskazuje wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w rozmowie z Radiem Wnet.

Unijny program SAFE, reklamowany przez rząd jako wielki sukces i szansa dla polskiego przemysłu obronnego, niesie za sob…
Zdaniem lidera Konfederacji, ten nagły wzrost prestiżu i autorytetu Polski na arenie międzynarodowej nie ma nic wspólnego z tym, kto aktualnie zasiada w fotelu premiera czy prezydenta. Wynika on bezpośrednio z pragmatycznej oceny naszej postawy wobec zagrożeń ze strony Rosji oraz faktu, że jako naród nigdy nie ulegliśmy naiwnym złudzeniom, które przez lata paraliżowały zachodnie elity.
Kryzys Europy Zachodniej i koniec złudzeń
Zachód przechodzi dziś przez wielowymiarowy wstrząs. Doświadczenia ostatnich lat, w tym wojna hybrydowa prowadzona przez Kreml, cyberataki i bezczelne akcje dywersyjne na terenie państw unijnych, zmusiły europejskie stolice do rewizji dotychczasowej polityki. Krzysztof Bosak zauważa, że ta bolesna przemiana zaczęła się na długo przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę, a impulsem była m.in. sprawa otrucia Skripala w Wielkiej Brytanii.






