Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Wojewoda małopolski broni Miszalskiego. „Szukano zaczepki”

– Referendum odwoławcze to broń atomowa samorządu – mówił wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar. W rozmowie komentował kampanię referendalną w Krakowie oraz spór wokół strefy czystego transportu.
Wojewoda małopolski broni Miszalskiego. „Szukano zaczepki”

Na zdjęciu, drugi od prawej, wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar. Obok prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. Fot. X/@KAS_GOV_PL

„To nie jest powód do referendum”

Krzysztof Jan Klęczar przyznał, że gdyby był mieszkańcem Krakowa, nie wziąłby udziału w referendum dotyczącym odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Jak tłumaczył, brak udziału w głosowaniu jest w praktyce wyrazem sprzeciwu wobec odwołania władz miasta.

Klęczar zaznaczał, że referendum nie powinno stawać się „trzecią turą wyborów samorządowych”.

– Referendum odwoławcze jest taką bronią atomową samorządu i powinno być wykorzystywane wyłącznie w sytuacjach naprawdę ekstremalnych zaniedbań. W mojej opinii Aleksander Miszalski nie zrobił nic, co uzasadniałoby dziś referendum – mówił wojewoda.

– Wybory odbywają się raz na pięć lat i tak powinno pozostać. Nie może być tak, że referendum staje się polityczną dogrywką po przegranych wyborach – podkreślał.

Wojewoda krytykuje organizatorów

Wojewoda odniósł się również do argumentów komitetu referendalnego, który podkreśla obywatelski charakter całej inicjatywy. Jego zdaniem od początku widoczny był jednak silny komponent polityczny.

Referendalna mobilizacja w Krakowie. „Miasto osuwa się w obszary absurdu”
Referendalna mobilizacja w Krakowie. „Miasto osuwa się w obszary absurdu”

– To nie jest akcja przeciwko jednej partii czy Donaldowi Tuskowi. To akcja ratunkowa dla Krakowa – mówił Jan Hoffman pr…

– Kto od początku był twarzą tego referendum? Łukasz Gibała, który ewidentnie nie pogodził się z porażką w wyborach samorządowych. Pojawili się też parlamentarzyści i politycy różnych ugrupowań. Nie wierzę w pełną apolityczność tej inicjatywy – mówił Klęczar.

Jak zaznaczał, część środowisk politycznych od początku szukała pretekstu do rozpoczęcia referendum.

– Mam wrażenie, że decyzja o referendum zapadła pierwszego dnia po zaprzysiężeniu Aleksandra Miszalskiego. Później po prostu szukano zaczepki i podsycano emocje społeczne – oceniał.

Spór o strefę czystego transportu

Dużo miejsca poświęcono także strefie czystego transportu. Klęczar przyznał, że sam również krytykował część proponowanych rozwiązań i kierował sprawę do sądu.

– Uznałem, że te przepisy mogą mieć znamiona dyskryminacji mieszkańców spoza Krakowa wobec możliwości wjazdu do stolicy regionu – tłumaczył.

„Kraków kontra obwarzanek”. Radny z Wieliczki ostro o SCT i referendum
„Kraków kontra obwarzanek”. Radny z Wieliczki ostro o SCT i referendum

Czy Kraków wypowiedział wojnę swoim sąsiadom? Władze miasta oskarżane są o „dyskryminację przyjezdnych”, chaos wokół SCT…

Jednocześnie podkreślał, że spór wokół SCT nie powinien prowadzić do destabilizacji samorządu.

– Możemy się różnić, ale musimy się wzajemnie szanować. Nadal wierzę, że wokół strefy czystego transportu uda się znaleźć rozsądny kompromis – podsumował wojewoda.

Przeczytaj więcej

Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Na stole leży 580 miliardów dolarów. Polskie firmy zarobią na odbudowie Ukrainy?
Na stole leży 580 miliardów dolarów. Polskie firmy zarobią na odbudowie Ukrainy?