Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

Prof. Henryk Domański: Miasteczko Gniewu obnaża słabość rządu

Z jednej strony upadająca służba zdrowia i rosnące ceny energii, z drugiej – rząd, który brak sukcesów tuszuje pokazowymi rozliczeniami poprzedników. Prof. Henryk Domański na antenie Radia Wnet wziął pod lupę nastroje społeczne przed wielkim marszem Solidarności. Dlaczego związkowcy są dziś dla ekipy rządzącej groźniejsi niż Prawo i Sprawiedliwość?
Prof. Henryk Domański: Miasteczko Gniewu obnaża słabość rządu

prof. Henryk Domański | fot. Konrad Tomaszewski

Już dziś w południe pod Zamkiem Królewskim w Warszawie gromadzą się tłumy na wielkim marszu Solidarności. Głównym powodem protestu są m.in. rosnące ceny energii i presja związana z wdrażaniem unijnego Zielonego Ładu. Napięcie społeczne rośnie jednak od kilku dni. Symbolem tego oporu stało się tzw. Miasteczko Gniewu zlokalizowane przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

Służby państwowe podjęły próbę usunięcia namiotów protestujących pod pretekstem względów bezpieczeństwa związanych z wizytą premiera Węgier, Victora Orbana. Operacja zakończyła się jednak fiaskiem. Jak te działania ocenia ekspert?

Dlaczego rząd chciał zlikwidować Miasteczko Gniewu?

Profesor Henryk Domański uważa, że siłowe rozwiązanie problemu namiotów przed KPRM to nie tylko kwestia dyplomatycznego protokołu, ale przede wszystkim polityczna kalkulacja, która ma pokazać twardą rękę własnym wyborcom.

– To jest sprzeciw obywatelski, co znowu źle świadczy o funkcjonowaniu rządu. W dodatku przyjeżdża premier zaprzyjaźnionego kraju – zauważył socjolog, odnosząc się do argumentów strony rządowej. – Walka z anarchią jest tutaj argumentem. Miasteczko Gniewu jest przykładem, symbolem anarchii w interpretacji rządu zapewne. Prawdopodobnie chodzi też o uspokojenie swojej części elektoratu, głównie Koalicji Obywatelskiej, że z anarchią trzeba walczyć – wyjaśnił prof. Domański.

Brak sukcesów i pudrowanie rzeczywistości aferami

Socjolog nie ma wątpliwości, że nerwowe ruchy władzy i nagła eskalacja sporu wokół Miasteczka Gniewu wynikają z głębszego kryzysu wewnątrz obozu rządzącego. Ekipa Donalda Tuska, zdaniem eksperta, cierpi na dotkliwy deficyt pozytywnych informacji do przekazania opinii publicznej.

– Najprostsza interpretacja to może być taka, że rząd nie może się poszczycić jakimiś oznakami sukcesu w jakiejkolwiek dziedzinie – stwierdził bez ogródek prof. Domański. – Z takich dążeń do uzasadnienia swojego bytu, czy jednak skuteczności swojego działania, to są poszukiwania Zbigniewa Ziobro i ministra Romanowskiego. I tutaj też się to podnosi do rangi niezwykle istotnego wydarzenia, wręcz polityki zagranicznej, skuteczności działania, mimo że tak nie jest.

Ekspert dodał, że nadchodzący marsz Solidarności to problem wizerunkowy w najgorszym możliwym momencie. – Wyłania się z tymi protestami jakiś bunt, a tutaj premier jeszcze przyjeżdża (…). Niedługo wybory, w związku z tym coś trzeba zrobić – podsumował działania obozu władzy.

Solidarność groźniejsza dla rządu niż PiS

Prof. Domański podkreślił również fenomen zbliżającego się marszu. Choć w przeszłości to politycy wiedli prym w wyprowadzaniu ludzi na ulice (jak miało to miejsce w przypadku przedwyborczych marszów organizowanych przez Donalda Tuska), dziś to związki zawodowe stanowią dla rządu prawdziwe zagrożenie.

– Działanie partii nie jest tak skuteczne jak związków zawodowych (…). Związki zawodowe to jest ta silniejsza siła polityczna poza partiami – zaznaczył socjolog. Jego zdaniem „Solidarność” kojarzy się z obroną interesów ludzi pracy, co w starciu z rządem daje jej ogromną przewagę wizerunkową.

– Rząd jest traktowany jako przeciwnik. (…) To może uświadamiać, że coś się źle dzieje, a ludzie postrzegają Solidarność jako instytucję stającą po stronie opozycji. Jest ona o wiele bardziej skuteczna, niż by na przykład Prawo i Sprawiedliwość namawiało ludzi do udziału w tej demonstracji – argumentował gość Radia Wnet.

Co najbardziej frustruje Polaków? Służba zdrowia i ceny energii

Czego w takim razie najbardziej boją się Polacy i co może na dłużej odwrócić trendy sondażowe? Prof. Domański, powołując się na badania społeczne, nie ma złudzeń. To nie wielkie hasła polityczne, a proza życia decyduje o nastrojach.

– Przede wszystkim funkcjonowanie systemu opieki zdrowotnej, które jest coraz gorsze – wskazał w pierwszej kolejności. – Jak się pyta respondentów, na co się narzeka, to wskazują na funkcjonowanie służby zdrowia na pierwszym miejscu, na drugim jest wzrost cen energii, na trzecim poczucie bezpieczeństwa.

Socjolog odniósł się również bezpośrednio do kwestii Zielonego Ładu i polityki klimatycznej Unii Europejskiej, które stanowią bezpośredni powód dzisiejszego marszu.

– Nieracjonalne decyzje, rozstrzygnięcia, które tam w Brukseli są podejmowane, które wydają się bez sensu i które nic wspólnego z ochroną klimatu nie mają. To jest rzeczywiście argument dotyczący funkcjonowania Unii Europejskiej w ogóle – przyznał prof. Domański, zaznaczając jednak, że Polacy pozostają w dużej mierze zwolennikami samej obecności we Wspólnocie.

Na koniec rozmowy, socjolog zapytany o to, czy sam pojawi się pod Zamkiem Królewskim, by na żywo obserwować nastroje społeczne, odpowiedział z uśmiechem: – Jeżeli to będzie o 12:00… tak, mam jak najbardziej czas. (…) Myślę, że po to się chodzi. Spotkać znajomych, pogadać.

Przeczytaj więcej

ZUS przelał Ci mniej niż 4781,44 zł? Możesz natychmiast przestać płacić. Wielu seniorów o tym nie wie!
ZUS przelał Ci mniej niż 4781,44 zł? Możesz natychmiast przestać płacić. Wielu seniorów o tym nie wie!
Czego poszukuje młody człowiek w Kościele, co sprawia że dzieci i młodzież pozostają we wspólnocie wiernych? Badanie Fundacji Instytut Dom na Skale
Czego poszukuje młody człowiek w Kościele, co sprawia że dzieci i młodzież pozostają we wspólnocie wiernych? Badanie Fundacji Instytut Dom na Skale
28-letni radny z KO zarobił 1,6 mln zł w rok. „W pracy go nie było, a brał publiczną kasę?”
28-letni radny z KO zarobił 1,6 mln zł w rok. „W pracy go nie było, a brał publiczną kasę?”