Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Spór o Trybunał eskaluje. „Władza może wejść razem z drzwiami”

Dr Oskar Kida ocenił, że wtorkowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego powinno zakończyć spór o niezaprzysiężonych sędziów TK. Jego zdaniem rząd nie zamierza jednak uznać wyroku i może próbować siłowego przejęcia kontroli nad Trybunałem.
Spór o Trybunał eskaluje. „Władza może wejść razem z drzwiami”

Trybunał Konstytucyjny, fot. TK

Wyrok TK i reakcja rządu

Dr Oskar Kida oceniał, że w normalnych warunkach wtorkowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego powinno zakończyć spór o status czterech osób wybranych przez Sejm do TK, ale niezaprzysiężonych przez prezydenta Karola Nawrockiego. Jak podkreślał, problem polega na tym, że obecna większość rządząca już zapowiada, iż nie uzna tego rozstrzygnięcia.

– W normalnym państwie tak, skończyłby tę dyskusję. Natomiast niestety nie żyjemy w normalnym kraju i nie mamy normalnego rządu, ponieważ rząd już wysyła sygnały, że nie uznaje tego wyroku – mówił.

Prawnik wskazywał, że głównym argumentem strony rządowej jest udział w składzie orzekającym dwóch sędziów określanych przez większość jako „dublerzy”. Zdaniem dr Kidy taka argumentacja nie znajduje oparcia w orzeczeniach europejskich trybunałów.

– To jest rzeczywiście bzdurą. Ta czwórka, która nie została zaprzysiężona przez prezydenta, też stwierdziła, że przez to, iż ci dwaj sędziowie orzekali w składzie, tego wyroku w zasadzie nie ma. To rzekomo ma wynikać z orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Od razu sprostowanie: to nie wynika z tego wyroku – podkreślał.

Spór o „dublerów” i słowa sędziego Markiewicza

Dr Kida odniósł się również do wypowiedzi sędziego Markiewicza, który stwierdził, że zgodnie z orzeczeniami europejskich trybunałów wtorkowe orzeczenie TK jest pozbawione mocy prawnej. Prawnik bardzo ostro skrytykował tę interpretację.

– Przykro mi, ale pan sędzia Markiewicz publicznie kłamie i to tym bardziej poddaje w wątpliwość, czy powinien zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego – mówił.

Kompromitacja Krystiana Markiewicza i innych skarżących. Trybunał Konstytucyjny komentuje decyzję ETPCz
Kompromitacja Krystiana Markiewicza i innych skarżących. Trybunał Konstytucyjny komentuje decyzję ETPCz

W stanowisku przekazanym Radiu Wnet Trybunał Konstytucyjny nazywa kompromitacją udział Krystiana Markiewicza i pozostały…

Jak przekonywał, ani z orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ani z wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie wynika, że kwestionowani sędziowie TK nie są sędziami lub że wyroki z ich udziałem nie istnieją.

– Z tego wyroku wynika coś dokładnie przeciwnego. TSUE orzekł wyraźnie, że te osoby są sędziami, że sprawują urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego i że wyroki z ich udziałem pozostają w polskim obrocie prawnym – wskazywał.

Możliwy siłowy scenariusz wobec Trybunału

Pytany o zapowiedzi polityków większości rządzącej, w tym słowa o możliwym wejściu do Trybunału Konstytucyjnego, dr Kida ocenił, że taki scenariusz oznaczałby przekroczenie granic działania demokratycznego państwa.

– Możemy sobie wyobrazić, że pan wicepremier Gawkowski zrealizuje swoje zapowiedzi i będzie chciał wejść do Trybunału razem z drzwiami. Natomiast to będzie już po prostu klasyczny zamach stanu, podręcznikowy wręcz – mówił.

Zdaniem prawnika społeczeństwo powinno być przygotowane na sytuację, w której konieczne będzie postawienie oporu działaniom naruszającym porządek konstytucyjny.

– Jeżeli przyjdzie moment próby, to trzeba będzie stanąć i postawić opór, bo to już nie będą demokratyczne metody – podkreślał.

Co powinien zrobić prezydent

Dr Kida wskazywał, że po wyroku TK prezydent Karol Nawrocki powinien czekać na rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego, który sam zainicjował przed Trybunałem Konstytucyjnym. Dopiero po tym rozstrzygnięciu powinien zdecydować, czy odebrać ślubowanie od czterech osób wybranych przez Sejm.

– Trybunał potwierdził, że prezydent ma prawo wstrzymywać się z odebraniem ślubowania. Potwierdził też, że nie ma możliwości złożenia tego ślubowania inaczej niż w obecności prezydenta – mówił.

Według prawnika, jeśli Trybunał uzna, że Sejm przeprowadził wybór prawidłowo, prezydent powinien odebrać ślubowanie. Jeżeli jednak TK potwierdzi wątpliwości głowy państwa, prezydent będzie mógł odmówić.

Rafał Leśkiewicz: Sędziowie TK stali się zakładnikami sytuacji wytworzonej przez rząd po 13.XII 2023 r.
Rafał Leśkiewicz: Sędziowie TK stali się zakładnikami sytuacji wytworzonej przez rząd po 13.XII 2023 r.

Rzecznik prezydenta dr Rafał Leśkiewicz tłumaczy racje Karola Nawrockiego, które skłoniły go do wstrzymania się od przyj…

– Jeżeli Trybunał rozstrzygnie, że te wątpliwości prezydenta były słuszne i uzasadnione, to wówczas po prostu tego ślubowania nie odbierze – wyjaśniał.

Status sędziów elektów

Rozmówca Radia Wnet tłumaczył również status czterech osób wybranych przez Sejm, ale niezaprzysiężonych przez prezydenta. W jego ocenie są to osoby, które można określać jako sędziów elektów, ale nie objęły one jeszcze urzędu.

– Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 roku takie osoby, które zostały wybrane przez Sejm, ale nie zaprzysiężone, tytularnie są już sędziami. Natomiast nie urzędują, nie objęły stanowiska, nie mają jeszcze mandatu sędziego – mówił.

Dr Kida zaznaczył, że na tym etapie nie można po prostu wybrać innych osób na ich miejsce, chyba że zostanie stwierdzona nieważność albo wadliwość wcześniejszego wyboru.

– Póki nie ma stwierdzenia nieważności tego wyboru albo nie ma stwierdzenia nieprawidłowości, stanowiska pozostają obsadzone. Natomiast te osoby jeszcze mandatu nie mają – wyjaśniał.

Przeczytaj więcej

Marek Jakubiak: „Warszawa jest urzędem pracy Platformy Obywatelskiej”
Marek Jakubiak: „Warszawa jest urzędem pracy Platformy Obywatelskiej”
„Ten układ go chronił”. Polityczna odpowiedzialność Trzaskowskiego za aferę w Szpitalu Południowym i Kacprzyka
„Ten układ go chronił”. Polityczna odpowiedzialność Trzaskowskiego za aferę w Szpitalu Południowym i Kacprzyka
Szokująca afera w Szpitalu Południowym. Śmierć w toalecie i tomografia zwłok
Szokująca afera w Szpitalu Południowym. Śmierć w toalecie i tomografia zwłok