Teraz na antenie:
Radio Wnet
Wiadomości

Bosak i Mentzen idą w różne strony? „To ilustracja dwóch wizji”

Czy w Konfederacji dojrzewa poważny konflikt? Łukasz Warzecha uważa, że Krzysztof Bosak i Sławomir Mentzen coraz wyraźniej reprezentują dwa różne pomysły na przyszłość ugrupowania.
Bosak i Mentzen idą w różne strony? „To ilustracja dwóch wizji”

Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak / Fot. Facebook

Napięcia w Konfederacji coraz częściej przebijają się do publicznej debaty. Łukasz Warzecha w rozmowie na antenie Radia Wnet ocenia, że pomiędzy Krzysztofem Bosakiem i Sławomirem Mentzenem widać już wyraźny rozdźwięk dotyczący przyszłości ugrupowania.

Bosak uderza w Mentzena

Zdaniem Warzechy sytuacja jest wyjątkowa, bo tym razem to Krzysztof Bosak miał jako pierwszy zaatakować swojego politycznego partnera.

– To jest chyba pierwszy raz od bardzo dawna, kiedy pan Krzysztof Bosak inicjuje krytykę pana Mentzena i inicjuje ją w bardzo ostrym tonie – mówi publicysta.

Chodziło o komentarz Bosaka do jednej z wypowiedzi Mentzena. Jak zauważył Warzecha, marszałek Sejmu de facto zarzucił liderowi Nowej Nadziei mijanie się z prawdą.

– Jego komentarz zawierał stwierdzenie, że jest to wypowiedź nieprawdziwa, czyli po prostu zarzucił panu Mentzenowi kłamstwo – ocenia.

Dwie wizje Konfederacji

Według Warzechy źródło napięcia jest jednak znacznie głębsze niż pojedynczy spór medialny. Publicysta uważa, że Bosak i Mentzen inaczej patrzą na przyszłość Konfederacji.

Bosak chce wejść do układu?

Warzecha ocenia, że Krzysztof Bosak może myśleć o szybszym wejściu do głównego nurtu polityki i współpracy z obecnym układem sił po prawej stronie sceny politycznej.

– Pan Krzysztof Bosak myśli o tym, żeby już możliwie szybko wejść do tego układu politycznego – stwierdził.

Jako przykład podał utrzymywanie dobrych relacji z prezydentem czy wojskowymi elitami.

– Stąd jego chęć utrzymania dobrych relacji na przykład z kadrą generalską czy z panem prezydentem – mówi.

Mentzen czeka na swój moment

Zdaniem Warzechy zupełnie inaczej sytuację ocenia Sławomir Mentzen.

– Pan Sławomir Mentzen patrzy w dalszej perspektywie i uważa, że jego czas nadejdzie – ocenia.

Publicysta wskazał, że lider Nowej Nadziei może zakładać scenariusz, w którym Konfederacja stanie się główną siłą prawicy dopiero po odejściu Jarosława Kaczyńskiego z polityki.

– Czas Konfederacji nadejdzie w momencie, kiedy pole się oczyści – mówi Warzecha.

„Będzie bardzo łatwo ich rozegrać”

Mimo widocznych napięć publicysta nie przesądza jeszcze o rozpadzie ugrupowania. Jego zdaniem obaj liderzy doskonale rozumieją, że osobno mogą bardzo dużo stracić.

– Oni sobie obaj doskonale zdają sprawę, że tylko połączeni i zjednoczeni są w stanie stanowić istotną siłę – ocenia.

I ostrzega:

– Jeżeli się rozjadą, to będzie bardzo łatwo ich wtedy rozegrać.

Która strategia jest lepsza?

Warzecha podkreśla, że dziś trudno jednoznacznie ocenić, który kierunek okaże się skuteczniejszy politycznie.

Z jednej strony – jak mówi – wyborcy mogą oczekiwać od Konfederacji gotowości do współrządzenia i zawierania kompromisów. Z drugiej strony część elektoratu może uznać, że współpraca z PiS pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego zablokuje rozwój ugrupowania.

– Mówimy tutaj o dwóch możliwych kursach, z których każdy może przynieść dobre albo złe owoce’ – podsumowuje publicysta.

Autorzy:

Opracowanie:

Przeczytaj więcej

Milion widzów we Francji nie może się mylić! „Camino dla opornych” – przedpremierowo w Polsce już 26 lipca
Milion widzów we Francji nie może się mylić! „Camino dla opornych” – przedpremierowo w Polsce już 26 lipca
Wielka Brytania bez dowodów osobistych. Andy Burnham nie chce zmian
Wielka Brytania bez dowodów osobistych. Andy Burnham nie chce zmian
Wojciechowska van Heukelom ostro o obozie Morawieckiego. „To jest gra do bramki Donalda Tuska”
Wojciechowska van Heukelom ostro o obozie Morawieckiego. „To jest gra do bramki Donalda Tuska”