
Hever Castle, fot. Konrad Mędrzecki

Wyprawa Tolkienowska, w której bierze udział red. Konrad Mędrzecki jest już w Wielkiej Brytanii. Uczestnicy opuścili Lipsk i odwiedzają miejsca związane z J....
Prowadzący:
Wyprawa Tolkienowska drugiego dnia dociera do Wielkiej Brytanii i kontynuuje podróż śladami J.R.R. Tolkiena. Jak relacjonuje red. Konrad Mędrzecki, grupa przejechała wcześniej ponad tysiąc kilometrów przez Europę i zatrzymała się m.in. w Lipsku.
W autokarze podróżuje niemal pięćdziesięciu miłośników twórczości autora „Władcy Pierścieni”:
„Jedzie 49 tolkienistów i każdy ma swój własny pseudonim”
– relacjonuje Ryszard Derdziński, znany też pod pseudonimem Galadhorn.
Jednym z pierwszych punktów wyprawy był Lipsk. Jak wyjaśnia Ryszard Derdziński, rodzina Tolkienów przez lata wierzyła, że właśnie stamtąd się wywodziła. Jednak wedle badań genealogicznych przeprowadzonych przez naszego gościa, korzenie rodziny Tolkienów sięgają innych miejsc:
„Dzięki moim odkryciom wiemy, że pochodzili bardziej z Gdańska oczywiście, a wcześniej z Prus. Natomiast ten Lipsk chcieliśmy odwiedzić z uwagi na to, że wielu z nas bardzo kocha muzykę”
– mówi Ryszard Derdziński.
Uczestnicy wyprawy zwiedzili centrum miasta, pomnik Bitwy Narodów i grób Jana Sebastiana Bacha.
Kolejnym etapem podróży jest Oksford – miasto szczególnie związane z J.R.R. Tolkienem i C.S. Lewisem.
„Odwiedzimy także kościół parafialny rodziny Tolkienów, chcemy zobaczyć ich domy z zewnątrz, gdzie pisany był Władca Pierścieni”
– zapowiada tolkienista.
W planie znalazły się również grób Tolkiena, grób C.S. Lewisa, kolegium Magdalen oraz miejsca związane z Inklingami – literackim kręgiem, do którego należeli obaj pisarze.
Jednym z pierwszych punktów wyprawy był także zamek Hever – dawna rezydencja Anne Boleyn, drugiej żony Henryka VIII. Jak opowiadał Ryszard Derdziński, miejsce zostało odrestaurowane na przełomie XIX i XX wieku przez rodzinę Astorów i dziś uchodzi za jeden z najlepiej zachowanych przykładów angielskiej rezydencji w stylu Tudorów.
„Piękny ogród z przycinanymi niezwykle żywopłotami, różnego rodzaju labirynty, w których się grupa pogubiła. No przepiękne miejsce”
– relacjonuje Ryszard Derdziński.
W rozmowie pojawia się też wątek samego Tolkiena i jego stosunku do epoki Tudorów. Zdaniem przewodnika pisarz postrzegał ten okres jako moment odejścia Anglii od katolickich korzeni. Ks. Anicet Piotr Gruszczyński przypominał z kolei, że Henryk VIII początkowo był jednym z najwierniejszych obrońców Kościoła katolickiego i otrzymał od papieża tytuł „Defensor Fidei” – obrońcy wiary.
Podczas wyprawy uczestnicy poznają także języki stworzone przez Tolkiena. Jak zapowiada Ryszard Derdziński, lekcje języka elfickiego mają rozpocząć się podczas pobytu w Walii.
„Będziemy znali rzadszy i mniej znany język profesora Tolkiena”
– zapowiada
Chodzi o sindarin – jeden z elfickich języków wykreowanych przez autora „Władcy Pierścieni”. Jak wyjaśnia Ryszard Derdziński, jest on inspirowany językiem walijskim i znacznie rzadziej spotykany wśród fanów Tolkiena niż bardziej popularna quenya, określana często jako „łacina elfów”.
Organizatorzy zapowiadają już kolejne edycje Wyprawy Tolkienowskiej, a Państwo mogą liczyć na relacje z trwającej wyprawy codziennie o godz. 09:45.