Teraz na antenie:
Radio Wnet
Wiadomości

Dr Witczak o szczepieniach HPV: to powinna być decyzja rodziców

Ministerstwo Zdrowia analizuje możliwość wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciw HPV u dzieci od 2027 roku, ale temat budzi coraz większe emocje. W rozmowie z Radiem Wnet dr Piotr Witczak, doktor nauk medycznych i biolog medyczny specjalizujący się w immunologii, przekonywał, że wokół preparatów przeciw HPV wciąż pozostaje wiele pytań dotyczących skuteczności, bezpieczeństwa, badań klinicznych oraz samej zasadności przymusu.
Dr Witczak o szczepieniach HPV: to powinna być decyzja rodziców

Dr Piotr Witczak, fot. Radio Wnet

Ministerstwo Zdrowia nie przesądza jeszcze, czy szczepienia przeciw HPV staną się w Polsce obowiązkowe od 1 stycznia 2027 roku. W rozmowie z Radiem Wnet wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka mówiła, że resort analizuje dane dotyczące programu szkolnego, poziomu wyszczepialności dzieci i możliwego finansowania. Do sprawy odniósł się dr Piotr Witczak, doktor nauk medycznych i biolog medyczny specjalizujący się w immunologii, który ocenił, że sama zapowiedź ewentualnego obowiązku była dla niego zaskakująca.

Ekspert przekonywał, że szczepienia przeciw HPV należą do tematów szczególnie wrażliwych, bo dotyczą dzieci, decyzji rodziców, profilaktyki nowotworowej oraz zaufania do instytucji publicznych. Jego zdaniem w debacie publicznej zbyt często pomija się wątpliwości zgłaszane przez część lekarzy i naukowców, a przekaz sprowadzany jest do prostego hasła o skuteczności szczepień.

Obowiązkowe szczepienia HPV? Wiceminister zdrowia: decyzja jeszcze nie zapadła
Obowiązkowe szczepienia HPV? Wiceminister zdrowia: decyzja jeszcze nie zapadła

Czy szczepienia przeciw HPV będą w Polsce obowiązkowe? W rozmowie na antenie Radia Wnet wiceminister zdrowia Katarzyna K…

— Byłem zaskoczony, dlatego że nie spodziewałem się, że odważą się na ten krok, żeby dokładać do programu szczepień ochronnych dodatkową szczepionkę, która jest tak kontrowersyjna — powiedział dr Piotr Witczak.

Szczepienia HPV i pytania o obowiązek

Witczak zwrócił uwagę, że Polska mogłaby znaleźć się w bardzo wąskiej grupie państw, które zdecydowałyby się na obowiązkowe szczepienia przeciw HPV. Jak podkreślał, w Europie dominuje model dobrowolny, a wprowadzenie przymusu wymagałoby szczególnie mocnego uzasadnienia medycznego, prawnego i społecznego.

Rozmówca Radia Wnet zaznaczał, że nie chodzi wyłącznie o samą skuteczność preparatów, lecz także o zasadę dobrowolności w odniesieniu do interwencji medycznych wykonywanych u dzieci. W jego ocenie rodzice powinni mieć prawo do samodzielnej decyzji, zwłaszcza gdy wokół danego preparatu istnieją kontrowersje i spory interpretacyjne.

— To są podstawowe nasze prawa, czyli dobrowolność w decydowaniu o naszym organizmie i organizmie naszego dziecka — podkreślił.

Australia jako przykład w sporze o skuteczność

Jednym z głównych argumentów dr. Witczaka była analiza doświadczeń Australii, która często przedstawiana jest jako wzór państwa prowadzącego szeroki program szczepień przeciw HPV. Ekspert wskazywał, że mimo wysokiej wyszczepialności nie widać — według niego — oczekiwanego przełomu w ogólnych statystykach zapadalności na raka szyjki macicy.

Witczak argumentował, że jeśli szczepienia są prowadzone od kilkunastu lat, to naturalne jest pytanie o ich realny wpływ na twarde dane populacyjne. W jego ocenie nie można automatycznie przypisywać zmian w statystykach szczepieniom, jeśli równolegle działają programy cytologii, diagnostyki i profilaktyki.

— Spodziewalibyśmy się, że po kilkunastu latach stosowania programów szczepień przeciw HPV zapadalność na raka szyjki macicy istotnie się zmniejszy. Będą tam jakieś trendy widoczne — mówił.

Badania, surogaty i rak szyjki macicy

Dr Witczak dużo miejsca poświęcił także metodologii badań nad szczepionkami przeciw HPV. Jego zdaniem kluczowy problem polega na tym, że skuteczność preparatów wykazywano przede wszystkim na podstawie tzw. punktów pośrednich, czyli zmian przedrakowych, a nie bezpośrednio na podstawie redukcji zachorowań na raka szyjki macicy.

Ekspert tłumaczył, że zmiany przedrakowe mogą ulegać samoistnej regresji, a więc ich używanie jako podstawy oceny skuteczności powinno być — jego zdaniem — interpretowane ostrożnie. W tym kontekście krytykował narrację, w której wyniki badań przedstawiane są jako jednoznaczny dowód ochrony przed nowotworem.

— Opierano się na surogatach, czyli punktach końcowych badań klinicznych, które nie są rakiem szyjki macicy, tylko zmianami przedrakowymi — wskazywał.

Resort zdrowia ufa Europejskiej Agencji Leków

W rozmowie przypomniano również fragment wywiadu z wiceminister zdrowia Katarzyną Kęcką, która mówiła, że Ministerstwo Zdrowia opiera się na rekomendacjach ekspertów i instytucji odpowiedzialnych za dopuszczanie preparatów do obrotu. Wiceminister podkreśliła, że Polska ma zaufanie do Europejskiej Agencji Leków.

Dr Witczak odniósł się do tego krytycznie. Przekonywał, że agencje regulacyjne również funkcjonują w systemie, w którym pojawiają się potencjalne konflikty interesów, ponieważ część finansowania procedur pochodzi od firm farmaceutycznych. Zaznaczył też, że analitycy często pracują na dokumentacji dostarczanej przez producentów.

— Europejska Agencja Leków nie jest niezależna. Większość dochodów, które otrzymuje, płynie od przemysłu — ocenił.

HPV, dieta i styl życia

Osobny wątek rozmowy dotyczył kampanii promujących szczepienia przeciw HPV. Dr Witczak krytykował przekaz, w którym — jego zdaniem — marginalizuje się znaczenie diety, aktywności fizycznej, odporności organizmu oraz unikania ryzykownych zachowań.

Ekspert podkreślał, że zakażenie HPV i rozwój chorób HPV-zależnych nie są oderwane od ogólnego stanu zdrowia, odporności i stylu życia. W jego ocenie kampanie społeczne powinny mówić nie tylko o szczepieniach, ale również o profilaktyce, regularnych badaniach i czynnikach ryzyka.

— Wystarczy wpisać w bazę medyczną hasła infekcja HPV, aktywność fizyczna, dieta i wyskoczy wiele badań, które wskazują na znaczenie diety i aktywności fizycznej w zapobieganiu HPV — mówił.

Szczepionka nie chroni przed wszystkimi typami HPV

Witczak przypominał również, że znanych jest około 200 typów wirusa HPV, podczas gdy dostępne szczepionki obejmują wybrane typy. W Polsce dostępne są preparaty Cervarix i Gardasil 9, czyli szczepionki dwu- i dziewięciowalentne.

Według rozmówcy Radia Wnet rodzice powinni jasno słyszeć, że żadna z dostępnych szczepionek nie zapewnia pełnej ochrony przed wszystkimi typami HPV. Jak oceniał, zbyt uproszczony przekaz może prowadzić do fałszywego poczucia bezpieczeństwa.

— Żadna z dostępnych szczepionek nie zapewnia w 100 procentach ochrony przed wszystkimi typami HPV — podkreślił.

Niepożądane odczyny poszczepienne

Pod koniec rozmowy dr Witczak odniósł się także do kwestii niepożądanych odczynów poszczepiennych. Wskazywał, że przy każdej interwencji medycznej należy zestawiać potencjalne korzyści z ryzykiem, a w przypadku szczepień HPV — jego zdaniem — ten drugi element jest w debacie publicznej zbyt słabo obecny.

Ekspert mówił o sygnałach bezpieczeństwa pojawiających się w rejestrach niepożądanych odczynów poszczepiennych i publikacjach naukowych. Podkreślał przy tym, że nie wystarczy mówić wyłącznie o korzyściach, jeśli decyzje mają dotyczyć całej populacji dzieci.

— My mówimy tylko o korzyściach, o skuteczności, a gdzie są skutki uboczne — pytał dr Piotr Witczak.

Elektroniczny system szczepień

Na zakończenie rozmowy pojawił się również temat elektronicznego systemu szczepień. Witczak ocenił, że digitalizacja kart szczepień może w praktyce służyć łatwiejszemu identyfikowaniu osób, które nie realizują szczepień zgodnie z kalendarzem.

Ekspert połączył ten temat z szerszą debatą o wolności wypowiedzi lekarzy, presji systemowej i kampaniach promocyjnych wokół szczepień. Jak zaznaczył, wymaga to osobnej rozmowy, bo dotyczy nie tylko HPV, ale całego modelu polityki szczepień w Polsce.

— Chodzi o digitalizację tego, żeby wychwycić wszystkie osoby, które są niepokorne, które omijają szczepienia — stwierdził.

Przeczytaj więcej

Naftowa gra o Schwedt. Rosyjski cień nad niemiecką rafinerią
Naftowa gra o Schwedt. Rosyjski cień nad niemiecką rafinerią
Lidl buduje logistyczne imperium. Własna flota i chmura zamiast zewnętrznych dostawców
Lidl buduje logistyczne imperium. Własna flota i chmura zamiast zewnętrznych dostawców
Brutalny ruch prokuratury ws. Kraskowskiego. Ekspert: „Zastosowali ten sam manewr, co u ks. Olszewskiego”
Brutalny ruch prokuratury ws. Kraskowskiego. Ekspert: „Zastosowali ten sam manewr, co u ks. Olszewskiego”