Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Rada Nowej Konstytucji. Jurek: to nie jest event, tylko początek poważnego procesu

– Państwo nie może być tylko boiskiem do walki o władzę – mówi Marek Jurek. Były marszałek Sejmu wskazuje, że Rada Nowej Konstytucji powinna otworzyć debatę o ustroju, partyjnych centralach i relacji rządu z prezydentem.
Rada Nowej Konstytucji. Jurek: to nie jest event, tylko początek poważnego procesu

Prezydent Karol Nawrocki, fot. Kancelaria Prezydenta RP/Mikołaj Bujak

Marek Jurek, były marszałek Sejmu i członek Rady Nowej Konstytucji, przekonuje, że inicjatywa prezydenta Karola Nawrockiego nie jest jednorazowym politycznym gestem, lecz próbą uruchomienia poważnej debaty o ustroju państwa. W rozmowie z Radiem Wnet wskazuje, że jednym z głównych problemów polskiej polityki jest nadmierna władza partyjnych central i chroniczny konflikt między najważniejszymi instytucjami państwa.

Rada Nowej Konstytucji i debata o ustroju

Zdaniem Marka Jurka dyskusja o konstytucji powinna służyć nie tylko przygotowaniu nowego aktu prawnego, ale także nazwaniu realnych problemów obecnego systemu politycznego. Były marszałek podkreśla, że Rada może przedstawić prezydentowi całościowy projekt albo różne warianty rozwiązań.

– Rozpoczęcie takiej narodowej debaty na temat ustawy zasadniczej, na temat ustroju, jest rzeczą bardzo dobrą. Jedno jest pewne: narodowa debata i jasne zdefiniowanie potrzeb, choćby problemów, które mamy dzisiaj z ustrojem politycznym, jest rzeczą bardzo potrzebną – mówi Marek Jurek.

Jurek zaznacza, że ostateczna inicjatywa będzie należała do prezydenta.

To prezydent będzie zgłaszał projekt konstytucji, my mamy w tym pomóc, więc Rada może albo zaproponować zamknięty projekt, albo w różnych kwestiach zaproponować opcje otwarte do decyzji prezydenta – wyjaśnia były marszałek Sejmu.

„Państwo nie może być boiskiem”

Były marszałek Sejmu łączy potrzebę zmian ustrojowych z obecnym sporem między rządem Donalda Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim. Jego zdaniem decyzja wyborców stworzyła układ, w którym obie strony powinny współpracować, a nie próbować nawzajem obchodzić swoje kompetencje.

– Państwo nie może być tylko boiskiem do walki o władzę. Ono musi gwarantować obywatelom bieżące prawa, ale też przyszłość narodu, przyszłość kolejnych pokoleń, naszych dzieci, wnuków – podkreśla Marek Jurek.

W jego ocenie brak większości zdolnej do odrzucania prezydenckiego weta oznacza, że rząd musi respektować rolę głowy państwa.

– Jeżeli nie dostali trzech piątych głosów i potem prezydent prawicowy został wybrany, to znaczy, że wolą narodu jest współpraca liberalnego rządu z prawicowym prezydentem. I to powinny strony respektować – zaznacza Jurek.

Tusk i problem z kompetencjami państwa

Marek Jurek krytycznie ocenia sposób, w jaki Donald Tusk traktuje instytucje, z którymi pozostaje w sporze politycznym. Według niego premier ma problem z uznaniem decyzji wyborców i kompetencji organów państwa.

– Donald Tusk ma z tym wyraźny problem, na przykład z respektowaniem decyzji narodu, respektowaniem kompetencji organów, z którymi się nie zgadza – mówi Marek Jurek.

Były marszałek odniósł się też do sposobu, w jaki środowisko obecnej władzy mówiło w ostatnich latach o konstytucji.

– Kiedy Donald Tusk mówił o konstytucji, a zwolennicy tego ruchu pisali na ogół „ja” dużymi literami, to mieli na myśli wyłącznie uprawnienia związane z walką o władzę, z grą wyborczą, a nie konstytucję jako zbiór zasad, które definiują zadania państwa – ocenia Jurek.

„Weto marszałkowskie” i rola Sejmu

W rozmowie pojawił się również temat relacji między prezydentem a marszałkiem Sejmu. Marek Jurek ostro skrytykował koncepcję blokowania projektów prezydenckich na etapie prac parlamentarnych.

– Weto marszałkowskie jest ponurym żartem – mówi Marek Jurek.

Jak przypomina, funkcja marszałka nie powinna polegać na wzmacnianiu jednej strony konfliktu, lecz na zapewnianiu normalnej pracy państwa.

– Obowiązkiem każdego marszałka Sejmu jest zagwarantować zgodne współdziałanie w procesie ustawodawczym prezydenta, rządu i parlamentu złożonego z większości i opozycji – wskazuje były marszałek.

Partyjne centrale i źródło konfliktu

Jednym z najważniejszych problemów ustrojowych jest – zdaniem Jurka – dominacja kierownictw partyjnych nad życiem politycznym. Były marszałek przekonuje, że bez ograniczenia tej władzy trudno będzie odbudować sprawne państwo.

– Ten chroniczny konflikt niszczący państwo ma źródło w nadmiernej władzy partyjnych central. W moim przekonaniu istnieje parę kroków prawnych, przy pomocy których można je osłabić i sprowadzić kierownictwa partii do roli, która do nich należy – mówi Marek Jurek.

W tym kontekście wraca także do sporów o ordynację wyborczą z lat 90.

– Ja głosowałem przeciwko tym progom procentowym, uważając, że to jest pierwszy próg do wprowadzania kontroli central partyjnych nad życiem politycznym – przypomina.

Konstytucja jako odbudowa wspólnoty

Jurek podkreśla, że konstytucja nie jest wyłącznie technicznym dokumentem prawnym. W jego rozumieniu powinna być aktem woli politycznej, który pomaga budować wspólnotę państwową.

– Czym jest właściwie konstytucja? To jest akt suwerenny. To jest akt woli politycznej, który z jednej strony jest aktem woli, z drugiej w swoich konsekwencjach buduje wspólnotę – mówi były marszałek Sejmu.

Według Jurka prace Rady Nowej Konstytucji należy traktować jako początek procesu, którym kieruje prezydent.

– Nie patrzę na to jako na tak zwane wydarzenie czy event. Zaczynamy proces, ale oczywiście tym procesem kieruje prezydent, więc musimy czekać na jego kolejne kroki – podsumowuje Marek Jurek.

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje