Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Bundeswehra ma być największa na kontynencie. Berlin ujawnił plan

Niemcy planują rozbudowę Bundeswehry do 2039 roku i chcą odgrywać dominującą rolę w europejskim systemie bezpieczeństwa. Aleksandra Fedorska oceniła, że nowa strategia Berlina zakłada zarówno wzrost potencjału militarnego, jak i większe wpływy polityczne na kontynencie.
Bundeswehra ma być największa na kontynencie. Berlin ujawnił plan

Bundeswehra, niemieckie wojsko, fot. x.com/@Deutsches_Heer

Rząd Niemiec opublikował nową strategię wojskową, która zakłada rozwój, modernizację i zwiększenie potencjału Bundeswehry w perspektywie do 2039 roku. Dokument komentowała na antenie Radia Wnet redaktor naczelna Radia Debata Aleksandra Fedorska.

Jak podkreśliła, Berlin nie ukrywa swoich ambicji i chce stać się główną siłą militarną Europy.

Niemcy chcą największej armii na kontynencie

Zdaniem Aleksandry Fedorskiej nowa strategia jest przede wszystkim potwierdzeniem kierunku, który Berlin obrał już wcześniej po rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Nowy „zachodni wiek” czy redefinicja sojuszu? Europa między wizją Marco Rubio a niemieckim realizmem kanclerza Merza
Nowy „zachodni wiek” czy redefinicja sojuszu? Europa między wizją Marco Rubio a niemieckim realizmem kanclerza Merza

Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa 2026 przyniosła jedno z najbardziej ideologicznie wyrazistych wystąpień amerykańs…

To są niemieckie ambicje, że będą mieli największą armię, najskuteczniejszą na kontynencie – powiedziała.

Jak zaznaczyła, minister obrony Boris Pistorius nie przedstawił rewolucyjnych nowych pomysłów, lecz zebrał w jednym dokumencie wcześniejsze deklaracje niemieckiego rządu.

– Nie powiedział nam właściwie nic nowego, tylko nowymi słowami swoim głosem powiedział to, co wcześniej już kanclerz Merz i eksperci mówili – dodała.

Pół biliona euro na zbrojenia

Jednym z najważniejszych elementów strategii są gigantyczne wydatki na obronność. Berlin planuje przeznaczyć na ten cel około 500 miliardów euro.

– Gigantyczne pół biliona euro. Pół biliona euro – podkreśliła Fedorska.

Jak wskazała, środki mają zostać przeznaczone zarówno na wsparcie niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, jak i zakup najnowocześniejszego uzbrojenia za granicą.

Koniec pacyfizmu w Niemczech?

Według rozmówczyni Radia Wnet Niemcy próbują obecnie dokonać głębokiej zmiany społecznej mentalności. Po dekadach dominacji pacyfizmu dziś w debacie publicznej coraz częściej pojawia się hasło gotowości do wojny.

– To słowo jest takim słowem klucz: gotowość do wojny – zaznaczyła.

Fedorska zwróciła uwagę, że społeczeństwo niemieckie pozostaje w tej sprawie mocno podzielone.

– Mamy nadal środowiska bardzo pacyfistyczne, ale mamy także tę drugą grupę, która absolutnie popiera zbrojenie się – powiedziała.

Berlin chce przewodzić NATO w Europie

W ocenie Aleksandry Fedorskiej Niemcy coraz śmielej widzą siebie jako lidera struktur bezpieczeństwa w Europie, również w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

– Oczywiście przywódczo – odpowiedziała pytana o rolę Berlina w NATO.

Jak dodała, w niemieckiej debacie coraz częściej pojawia się pojęcie „europejskiego NATO”, co budzi jej niepokój.

– Bardzo nie lubię tego terminu europejskie NATO, a coraz częściej ten termin się pojawia – podkreśliła.

Rywalizacja z Francją

Fedorska wskazała również, że niemieckie ambicje zderzają się z interesami Francji. Przykładem jest wspólny projekt nowego myśliwca bojowego wart około 100 miliardów euro.

– Państwa się kłócą, kto będzie przywódcą i nie mogą sobie z tym poradzić. Projekt jest w zawieszeniu – oceniła.

Spór o kontrole graniczne

Pod koniec rozmowy ekspertka odniosła się także do decyzji niemieckiego sądu administracyjnego w Koblenz, który zakwestionował część kontroli granicznych wobec Luksemburga.

Przeczytaj więcej

Waszyngton daje Berlinowi sygnał? Niemcy mogą tracić wyjątkową pozycję
Waszyngton daje Berlinowi sygnał? Niemcy mogą tracić wyjątkową pozycję
Kościół, trauma i polityka. Teolog z Erywania o wyzwaniach współczesnej Armenii
Kościół, trauma i polityka. Teolog z Erywania o wyzwaniach współczesnej Armenii
Dom Kombatanta może zniknąć z mapy Paryża. Trwa walka o historyczną siedzibę
Dom Kombatanta może zniknąć z mapy Paryża. Trwa walka o historyczną siedzibę