Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Opluwani na ulicach, obciążani podatkami. Tasiemski o losie chrześcijan w Izraelu

– Z jednej strony Izrael pragnie czerpać korzyści z pielgrzymek, a z drugiej strony chrześcijanie mają poczucie, że ich obecność nie jest mile widziana – mówi w Radiu Wnet ojciec Stanisław Tasiemski. W jego słowach wybrzmiewa obraz narastającego napięcia wokół chrześcijan w Ziemi Świętej.
Opluwani na ulicach, obciążani podatkami. Tasiemski o losie chrześcijan w Izraelu

Figura Jezusa niszczona przez izraelskiego żołnierza, fot. Younis Tirawi | يونس
@ytirawi

Coraz trudniejsza codzienność chrześcijan

Ojciec Stanisław Tasiemski nie mówi o sytuacji chrześcijan w Ziemi Świętej językiem dyplomatycznych niedomówień. Wprost przyznaje, że tamtejsze wspólnoty mają coraz mocniejsze poczucie wypychania i niechęci ze strony izraelskiego otoczenia.

To jest rzecz dużo bardziej złożona, która tak się składa, że chrześcijanie w Ziemi Świętej mają to poczucie, że Izrael nie za bardzo chce ich obecności – mówi.

Dodaje przy tym, że trzeba pamiętać o jednej bardzo ważnej rzeczy: chrześcijanie żyjący tam na co dzień to w dużej mierze Palestyńczycy.

– Chrześcijanie są w dużej mierze Palestyńczykami – przypomina Tasiemski.

To sprawia, że ich sytuacja staje się jeszcze bardziej delikatna i podatna na napięcia polityczne oraz religijne.

Państwo chce korzystać z pielgrzymek, ale nie rozwiązuje problemów

W wypowiedzi prezesa KAI bardzo mocno wybrzmiewa sprzeczność, którą widzi on w postawie Izraela. Z jednej strony kraj czerpie korzyści z obecności chrześcijańskich pielgrzymów i z religijnego znaczenia Ziemi Świętej. Z drugiej – nie usuwa realnych problemów, z którymi zmagają się tamtejsi chrześcijanie i instytucje kościelne.

– Z jednej strony Izrael pragnie czerpać korzyści z pielgrzymek, które przybywają do Ziemi Świętej, a z drugiej strony ciągle problemem, którego nie rozwiązano, są podatki, których domaga się Izrael od instytucji katolickich – mówi.

Tasiemski przypomina, że zwolnienie instytucji religijnych z podatków nie jest żadną nową przywilejem, lecz częścią dawnego status quo.

– Trzeba przypomnieć, że uwolnienie instytucji religijnych z podatków to jeszcze połowa XIX wieku, czyli status quo ustanowiony przez Turków. Izrael, kiedy powstał jako państwo, zobowiązywał się, że będzie to status quo respektował. Teraz okazuje się, że od wielu lat od tego odchodzi – mówi.

Upokorzenia i akty wrogości

Najmocniejsze są jednak te fragmenty rozmowy, w których Tasiemski mówi o fizycznych przejawach wrogości wobec chrześcijan. Nie chodzi mu wyłącznie o polityczne napięcie, ale o codzienne doświadczenie tych, którzy mieszkają w Ziemi Świętej na stałe.

Dla chrześcijan, którzy mieszkają w Ziemi Świętej, nie tych, którzy przyjeżdżają na pielgrzymkę na kilkanaście dni, ale którzy mieszkają na co dzień, to poczucie, że na przykład zakonnik, który idzie po ulicach Jerozolimy w habicie, może być opluty czy jakoś znieważony – mówi.

Prowadząca dopytała, czy ojciec sam doświadczył takich sytuacji. Tasiemski odpowiedział, że mówi o swoich współbraciach i o ludziach, którzy żyją tam na co dzień.

– Mówię o moich współbraciach, którzy tam mieszkali czy mieszkają na co dzień – podkreśla.

To ważne rozróżnienie. Z relacji Tasiemskiego wynika, że krótkoterminowy pielgrzym może nie zobaczyć całej prawdy o napięciach, które są udziałem lokalnych wspólnot chrześcijańskich.

Nie tylko religia, ale też polityka i pieniądze

W tej opowieści ataki i wrogość wobec chrześcijan nie są tylko wynikiem pojedynczych incydentów. Z wypowiedzi prezesa KAI wyłania się szerszy obraz: napięcie religijne łączy się z polityką, statusem Palestyńczyków i naciskiem finansowym na instytucje kościelne.

Dlatego Tasiemski nie sprowadza sprawy do jednego zdjęcia czy jednego skandalu. Pokazuje raczej dłuższy proces, w którym chrześcijanie mają poczucie, że ich pozycja w Ziemi Świętej słabnie.

I właśnie to brzmi najmocniej w jego słowach: nie tylko pojedyncze akty wrogości, ale głębsze przekonanie, że obecność chrześcijan staje się dla państwa izraelskiego coraz mniej pożądana, choć zarazem religijne dziedzictwo i pielgrzymki nadal pozostają ważnym źródłem symbolicznego i realnego zysku.

Przeczytaj więcej

Śledczy weszli do Deutsche Banku. Afera podatkowa w Niemczech
Śledczy weszli do Deutsche Banku. Afera podatkowa w Niemczech
Polityczne trzęsienie ziemi w Niemczech? AfD na czele sondaży
Polityczne trzęsienie ziemi w Niemczech? AfD na czele sondaży
Wolność pod lupą. Chat Control, prywatność i pytanie, którego Bruksela woli nie zadawać (na wszelki wypadek)
Wolność pod lupą. Chat Control, prywatność i pytanie, którego Bruksela woli nie zadawać (na wszelki wypadek)