Album, nad którym zespół pracował przez dwa lata, jest efektem konsekwencji, eksperymentów i zbiorowego zaangażowania. Klimczak nie ukrywa, że dla grupy ogromne znaczenie ma odbiór słuchaczy – nie jako powierzchowny sukces, lecz jako potwierdzenie, że ich muzyczna narracja trafia do odbiorców gotowych na coś więcej niż łatwą rozrywkę.
Tutaj do wysłuchania rozmowa z Rafałem Klimczakiem (AcidSitter):
„Escape From Egoland” jawi się jako dzieło wymagające, ale jednocześnie nagradzające uważność – swoista mapa ucieczki, która prowadzi nie tyle od świata, co w głąb siebie.
Równolegle z premierą płyty zespół przygotowuje się do wymagającej trasy koncertowej. Rozpoczynają w Czechach, następnie odwiedzą kilka włoskich miast, by później wrócić do Polski. Intensywność tournée, bo koncerty niemal każdego dnia, oznacza zmęczenie, ale i bezpośredni kontakt z publicznością, który dla AcidSitter pozostaje kluczowy. To na scenie ich muzyka nabiera pełnego wymiaru, a energia między zespołem a słuchaczami staje się częścią samego utworu.






