Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

FUZZRAMEN TOUR i album „Escape from Egoland”. Rytuał ucieczki ACID SITTER nabiera prędkości

Rafał Klimczak, współtwórca i głos zespołu ACID SITTER, w rozmowie ze mną odsłonił kulisy powstawania albumu „Escape from Egoland” (2025), a także opowiedział o intensywnej trasie koncertowej i nowych kierunkach twórczych zespołu. To spotkanie nie było jedynie standardową promocją płyty, lecz raczej wglądem w proces artystyczny, w którym muzyka splata się z refleksją nad współczesnym światem, symboliką i wewnętrzną przemianą człowieka.
FUZZRAMEN TOUR i album „Escape from Egoland”. Rytuał ucieczki ACID SITTER nabiera prędkości

AcidSitter, nasze muzyczne dobro narodowe psychodelicznego rocka. Fot. Ługowski

Album, nad którym zespół pracował przez dwa lata, jest efektem konsekwencji, eksperymentów i zbiorowego zaangażowania. Klimczak nie ukrywa, że dla grupy ogromne znaczenie ma odbiór słuchaczy – nie jako powierzchowny sukces, lecz jako potwierdzenie, że ich muzyczna narracja trafia do odbiorców gotowych na coś więcej niż łatwą rozrywkę.

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Rafałem Klimczakiem (AcidSitter):

„Escape From Egoland” jawi się jako dzieło wymagające, ale jednocześnie nagradzające uważność – swoista mapa ucieczki, która prowadzi nie tyle od świata, co w głąb siebie.

Równolegle z premierą płyty zespół przygotowuje się do wymagającej trasy koncertowej. Rozpoczynają w Czechach, następnie odwiedzą kilka włoskich miast, by później wrócić do Polski. Intensywność tournée, bo koncerty niemal każdego dnia, oznacza zmęczenie, ale i bezpośredni kontakt z publicznością, który dla AcidSitter pozostaje kluczowy. To na scenie ich muzyka nabiera pełnego wymiaru, a energia między zespołem a słuchaczami staje się częścią samego utworu.

Szekspir pod gwiazdami

Co istotne, zespół nie zamierza ograniczać się do grania sprawdzonego materiału. Już teraz w sali prób powstają nowe kompozycje, a Rafał Klimczak, głos formacji otwarcie przyznaje, że lubi testować świeże pomysły na żywo. To podejście dość ryzykowne z marketingowego punktu widzenia – dodam, wpisuje się jednak w ich filozofię ciągłego ruchu i rozwoju. Nowy materiał, określany żartobliwie jako „AcidSitter 3.0”, ma zadebiutować właśnie podczas nadchodzącej trasy.

Szczególne miejsce w rozmowie zajęła warstwa tekstowa twórczości zespołu, zwłaszcza utwór „Psychopomp”. Inspiracją stał się tu symbol przewodnika dusz. Motyw obecny w psychologii analitycznej i mitologiach świata. Klimczak natrafił na niego przypadkowo, przeglądając książkę o symbolach, jednak odkrycie to szybko przerodziło się w fundament całej koncepcji albumu.

„Psychopomp” staje się figurą przejścia. Gdzieś między stanami świadomości, między ego a wspólnotą, między chaosem współczesności a próbą odnalezienia sensu. Teksty AcidSitter nie są łatwe ani jednoznaczne. Mają prowokować, zmuszać do refleksji i przede wszystkim otwierać przestrzeń interpretacji.

Nie bez znaczenia dla brzmienia zespołu jest także jego międzynarodowy charakter. Jedną z kluczowych postaci jest japoński gitarzysta Tetsuya Nara, który od lat mieszka w Krakowie. Jego droga do zespołu była efektem naturalnego przenikania się środowisk muzycznych i wspólnej pasji. Spotkanie podczas pandemii przerodziło się w twórczą współpracę, a jego wkład, zarówno techniczny, jak i artystyczny, wyraźnie wzbogacił brzmienie grupy.

Szekspir pod gwiazdami

Na zakończenie rozmowy Rafał Klimczak podkreślił, jak ważna jest obecność publiczności na koncertach. W czasach, gdy muzyka bywa konsumowana głównie cyfrowo, bezpośrednie doświadczenie występu na żywo nabiera szczególnego znaczenia.

AcidSitter nie grają psychodelii — oni ją praktykują. Ich ostatni album sprzed roku„Escape From Egoland” to nie tylko płyta, ale pełnoprawny rytuał przejścia: odrzucenia ego, iluzji i współczesnych lęków. Nagrany na taśmę pod okiem Maćka Cieślaka materiał pulsuje organiczną chropowatością, a zamiast wygładzenia dostajemy brud, gęstość i napięcie. „Killegos Attack!” uderza nagle, „Doomscroller’s Blues” sączy się jak niepokój przewijany w nieskończoność, „Psychopomp” brzmi jak obrzęd wyjęty poza czas, a „Look at the Sun” domyka całość mantrą oczyszczenia. To muzyka wymagająca, ale taka, co nagradza wytrawnego słuchacza.

W tym samym duchu zespół rusza w trasę FUZZRAMEN TOUR, łącząc siły z włoskim Sharasad. Wiosenna podróż obejmuje Czechy, Włochy i Polskę, prowadząc od Lublina przez Rimini i Pragę aż po finał w Warszawie, gdzie AcidSitter zagrają u boku Acid Mothers Temple. Na scenie — jak zawsze — trans, intensywność i międzynarodowa alchemia: Filip Franczak, Rafał Klimczak, Tetsuya Nara i Tomek Głuc. To nie jest zwykła trasa. To ruch. I zaproszenie, by wejść w niego razem z nimi.

AcidSitter nie ukrywają, że ich ambicją jest dalszy rozwój i docieranie do coraz szerszego grona odbiorców – zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Szekspir pod gwiazdami

Ta historia nie jest więc jedynie opowieścią o zespole i płycie. To zapis drogi – od pomysłu, przez symbol, aż po scenę – która pokazuje, że muzyka wciąż może być przestrzenią poszukiwania, niepokoju i przemiany.

Tomasz Wybranowski

Przeczytaj więcej

Koniec farm trolli? Miłosz Lodowski: „Wojnę o Wołyń w sieci wygraliśmy dzięki nowej funkcji”
Koniec farm trolli? Miłosz Lodowski: „Wojnę o Wołyń w sieci wygraliśmy dzięki nowej funkcji”
,,Mistyczka”, czyli historia Alicji Lenczewskiej wkrótce w kinach!
,,Mistyczka”, czyli historia Alicji Lenczewskiej wkrótce w kinach!
Ojcowie tak samo ważni jak matki – przypominamy jak istotna jest rola taty i celebracja święta ojca
Ojcowie tak samo ważni jak matki – przypominamy jak istotna jest rola taty i celebracja święta ojca