APT to poziom państwowy
Punktem wyjścia w audycji Limes inferior było uporządkowanie samego pojęcia APT. Eksperci podkreślali, że nie chodzi o zwykły atak hakerski, lecz o działania strategiczne, prowadzone przeciw najważniejszym celom i bardzo często związane z państwami.
Mirosław Maj, ekspert bezpieczeństwa teleinformatycznego zaznaczał, że „advanced” oznacza nie tylko techniczne zaawansowanie, ale także zdolność planowania i prowadzenia skomplikowanych operacji.
– To jest bardzo zaawansowane dlatego, że stawia sobie za cel bardzo ambitne przedsięwzięcia, też powszechnie nazywane cyberoperacjami, które mają prowadzić do tego, że dzięki zaawansowanym technikom udaje się przeprowadzać najbardziej skomplikowane operacje uderzające w najpoważniejsze cele. Właściwie od razu sięgamy do poziomu państwowego, do poziomu zahaczania o geopolitykę – tłumaczył Mirosław Maj.
Długie operacje, nie jednorazowe ataki
Drugim ważnym elementem definicji jest „persistent”, czyli trwałość i długofalowość działania. Robert Kośla wyjaśniał, że grupy APT nie wchodzą do systemu po to, by szybko uderzyć i zniknąć, ale po to, by zostać tam długo, prowadzić rozpoznanie i osiągać konkretne cele.



