Grad goli
Bayern Monachium na Allianz Arenie wygrał z Realem Madryt 4:3 (w dwumeczu 6:4), tym samym awansując do półfinału tegorocznej edycji LM. Ten mecz miał w sobie wszystko, za co kibice kochają piłkę nożną. Piękne gole, kontrowersyjne gwizdki, zacięte, boiskowe starcia, czerwone kartki, pomyłki bramkarzy – czego tam nie było! Więcej zimnej krwi pokazał jednak zespół z Bawarii. Kluczowym zawodnikiem drużyny w czerwonych koszulkach okazał się Michael Olise. Skrzydłowy przez cały mecz uprzykrzał życie Ferlandowi Mendy’emu, a wspaniały występ skwitował przepięknym golem w końcówce, dobijając Los Blancos.
Nie brakowało jednak dużo, a o Realu Madryt mówilibyśmy w kontekście zwycięzcy tej rywalizacji. Dwoma golami popisał się Arda Güler. Jeden to prezent od Manuela Neuera. Drugi natomiast to precyzyjny strzał w prawy górny róg bramki.
„Stary”, główny bohater
Sędzią głównym spotkania był dobrze znany Polakom Slavko Vinčić. To arbiter, który rozstrzygał przegrany przez Biało-Czerwonych finał baraży ze Szwecją o udział w mistrzostwach świata. Wielu polskich kibiców wciąż uważa, że jego decyzje wypaczyły wynik spotkania.
Podobne zdanie mają zarówno kibice, jak i sami piłkarze Realu. Po zakończeniu spotkania, piłkarze zgromadzili się wokół sędziego. Efektem była czerwona kartka dla Ardy Gülera. Zawodnicy, przechodząc przez strefę dla mediów, nie kryli swojego rozczarowania i głośno mówili o niesprawiedliwości.




