Polskie porty. Hamburg zarabia, Polska płaci
Marek Gróbarczyk ostro ocenia obecną politykę państwa wobec Bałtyku i polskich portów. W jego opinii Polska rezygnuje z własnych zysków, a korzyści z obsługi towarów przejmują niemieckie porty, przede wszystkim Hamburg.
Tam będą płacone podatki, tam są płacone cła, wszelkiego rodzaju daniny związane z wyładunkiem i obsługą kontenerów. I to wszystko ląduje w porcie w Hamburgu
– mówi Marek Gróbarczyk.
Były minister gospodarki morskiej przekonuje, że zamiast zarabiać na własnym położeniu i własnej infrastrukturze, Polska dopuszcza do sytuacji, w której płaci za kolejne etapy obsługi tego samego towaru. W jego ocenie to model całkowicie niekorzystny dla budżetu i dla zachodniopomorskich portów.







