Festiwal Wielkanocny Idea Czas Miejsce, organizowany przez Bibliotekę Raczyńskich w Poznaniu, odbył się już po raz trzeci. Jak podkreśla Jakub Dera, jego pomysł narodził się spontanicznie, ale bardzo szybko przerodził się w wydarzenie o wyraźnym charakterze i ambicji. Tegoroczna odsłona została zbudowana wokół twórczości Wolfganga Amadeusza Mozarta, którego 270. rocznica urodzin stała się impulsem do stworzenia programu opowiadającego o świetle i cieniu ludzkiej egzystencji.
Nazwa festiwalu nie jest przypadkowa. „Idea, czas, miejsce” odnosi się do przekonania, że każde dzieło sztuki niesie w sobie ponadczasową treść, ale zarazem powstaje w określonej epoce i wyrasta z konkretnego kontekstu kulturowego. Zdaniem Dery sztuka mówi o sprawach uniwersalnych, jednak zawsze przemawia przez czas, w którym powstała, i miejsce, które ukształtowało twórcę. Rolą artysty jest tę ukrytą treść odczytać i przekazać słuchaczowi.
W centrum festiwalu znalazła się więc nie tylko muzyka, lecz także człowiek. Tegoroczny program, inspirowany Mozartem, pokazał zarówno jasne, jak i mroczne strony ludzkiego doświadczenia — radość, relacje, nadzieję, ale też lęk, rozdarcie i cień. Jakub Dera podkreśla, że właśnie dlatego Mozart jest dla niego tak ważnym punktem wyjścia: jego twórczość, zwłaszcza operowa, mówi o człowieku w sposób niezwykle przenikliwy.

Dyrektor artystyczny festiwalu zwrócił też uwagę na to, że muzyka nie powinna być zamknięta w elitarnej przestrzeni. Koncerty festiwalowe są dostępne bezpłatnie, a zainteresowanie publiczności pokazuje, że taka formuła jest potrzebna. Wejściówki na wszystkie koncerty tegorocznej edycji rozeszły się błyskawicznie, a poznaniacy ustawiali się w kolejce wiele godzin przed ich dystrybucją. To, zdaniem Dery, dowód na to, że odbiór sztuki nie wymaga eksperckiej wiedzy, lecz przede wszystkim wrażliwości i otwartości.



