Polacy od początku przeważali w meczu, który miał zdecydować o tym, kto pojedzie na mistrzostwa świata, jednak niestety to Szwedzi rozpoczęli strzelanie. W 20. minucie fenomenalnym strzałem Anthony Elanga wyprowadził Skandynawów na prowadzenie.
Odpowiedź Polaków przyszła 13 minut później. Nicola Zalewski wykonał rajd z piłką, zszedł na prawą nogę i strzałem na dalszy słupek pokonała Kristoffera Nordfeldta.
Gol do szatni
Na przerwę jednak Polacy schodzili w średnich nastrojach. Szwecja wywalczyła rzut wolny w bocznej strefie boiska. Po dośrodkowaniu, głową piłkę do bramki skierował Gustaf Lagerbielke. Piłkarze Jana Urbana przegrywali 1:2. Po przerwie wyszli z nowymi siłami, które miały wpływ na dalszy przebieg meczu.
Pewny „Joker”
„Jak trwoga, to do Karola Świderskiego” – tak mogliby powiedzieć kibice reprezentacji Polski. Napastnik Panathinaikosu Ateny niejednokrotnie strzelał ważne gole dla Polski. Nie inaczej było tego wieczora. Po lekkim zamieszaniu w polu karnym, Świderski strzelił do pustej bramki.




