Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Arlen jedynym oferentem w przetargu MON na mundury. Kraskowski przypomina historię z Pocztą Polską

Jedna oferta w przetargu wojskowym i stara historia z mundurami dla listonoszy. Kraskowski mówi o Arlen, sporze z PFR i pytaniach o nadzór nad zamówieniami MON.
Arlen jedynym oferentem w przetargu MON na mundury. Kraskowski przypomina historię z Pocztą Polską

Posłuchaj całej rozmowy:

Jedna firma i tylko jedna oferta w przetargu za 120 milionów złotych. To ma dotyczyć umundurowania polskiej armii, a jedynym oferentem według relacji Leszka Kraskowskiego z Reporterzy Online ma być Arlen. Dziennikarz przypomina, że nazwę tej spółki opisywał już ponad dwie dekady temu przy okazji kontraktu na mundury dla listonoszy. W jego ocenie mechanizm wygląda znajomo i domaga się odpowiedzi, jak skonstruowano warunki zamówienia oraz czy ktoś w resorcie monitoruje ryzyka.

Jedna oferta na 120 milionów

Kraskowski zwraca uwagę na sam punkt wyjścia. Skoro zamówienie jest duże i wrażliwe z perspektywy państwa, brak konkurencji powinien budzić pytania.

Wyobraźcie sobie Państwo, do takiego kontraktu nie ma chętnych, jest tylko jedna firma

– mówi Leszek Kraskowski.

Dziennikarz przekazuje, że już tydzień wcześniej wysłał pytania do rzecznika MON i wciąż czeka na odpowiedź, dlaczego w przetargu pojawiła się tylko jedna oferta oraz jak resort ocenia ten stan rzeczy.

Historia z Pocztą Polską i materiał na miarę

Najmocniejszy wątek rozmowy dotyczy analogii do sprawy sprzed 22 lat. Kraskowski przypomina tekst z czasów, gdy pracował w Super Expressie. Opisywał wtedy przetarg Poczty Polskiej na ubrania dla listonoszy, w którym warunki zamówienia miały być tak sformułowane, by spełniał je tylko jeden podmiot.

Poczta zażądała materiału, który ma się rozciągać, a tylko materiał tej jednej firmy spełniał warunki, więc zgarnęła kontrakt ogromnej wartości

– mówi.

Kraskowski dodaje, że po publikacji sprawą miała zająć się Najwyższa Izba Kontroli, a ustalenia kontroli potwierdzały opisany przez niego mechanizm. Jednocześnie podkreśla, że mimo tego w spółce nie doszło do konsekwencji personalnych, a udowodnienie ewentualnej korupcji w takich sprawach bywa w praktyce bardzo trudne.

Spór o dotację z PFR

W rozmowie pojawia się też wątek finansowy z czasu pandemii. Kraskowski twierdzi, że Arlen miał otrzymać maksymalną dotację z PFR jako mała firma, a PFR domaga się dziś zwrotu środków, uznając je za nienależne. Dziennikarz wskazuje na rozbieżność między skalą działalności a sposobem kwalifikacji do programu wsparcia.

PFR żąda zwrotu tej dotacji jako wyłudzonej, bo firma zatrudniająca kilkaset osób nie może być małą firmą

– mówi.

Jutro rozprawa z Janem Pińskim

Drugi wątek rozmowy dotyczy procesu cywilnego Kraskowskiego z Janem Pińskim. Dziennikarz mówi, że sprawa jest konsekwencją publikacji o Polnordzie i Romanie Giertychu. Według niego Piński miał rozpowszechniać w internecie twierdzenia o rzekomym zleceniu politycznym, a także wciągać w narrację rodzinę Kraskowskiego i wymyślone wątki majątkowe.

Pisał, że przyjąłem zlecenie na Giertycha, że to zlecenie opłacane przez PiS, że moja córka pierze pieniądze, że mam apartament w Hiszpanii, to wszystko jest wymyślone, żeby mnie zdyskredytować

– mówi Leszek Kraskowski.

Kraskowski przekazuje, że jego pełnomocnik wcześniej wzywał Pińskiego do odwołania i przeprosin, a po braku reakcji sprawa trafiła do sądu. Zapowiada też, że będzie wnosił o surowszą sankcję niż grzywna, argumentując to powtarzalnością podobnych działań.

Jeżeli twierdzi, że ma dowody, jutro może je przedstawić w sądzie

– mówi.

Zapowiedź kolejnych publikacji

Na koniec Kraskowski zapowiada nowe materiały dotyczące osoby występującej w jego dotychczasowych publikacjach pod pseudonimem Foka. Jak twierdzi, odnalazł ją w kolejnych spółkach jako słupa i zamierza to pokazać w następnych odcinkach na swoim kanale.

Znalazłem go w kolejnych firmach jako słupa pana Giertycha, opublikuję nowe historie

– mówi Leszek Kraskowski.

/ad

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje