Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Wanda Buk: Gdyby nie było systemu ETS, płacilibyśmy za prąd około 30 proc. mniej

Doradca prezydenta Wanda Buk w rozmowie z Jaśminą Nowak podkreśla, że to nie Polska powinna wyjść z systemu ETS, tylko cała Unia Europejska powinna z niego zrezygnować.
Wanda Buk: Gdyby nie było systemu ETS, płacilibyśmy za prąd około 30 proc. mniej

W Poranku Wnet doradca prezydenta i była wiceminister cyfryzacji Wanda Buk nie ma wątpliwości, że wpływ systemu ETS jest destrukcyjny dla polskiej gospodarki.

Gdyby systemu ETS nie było, nasza cena za energię elektryczną na rachunku byłaby niższa plus minus o 30 proc. Każdego miesiąca się to inaczej kształtuje, w zależności od tego, jak wycenione są uprawnienia do emisji, czyli mówiąc kolokwialnie te „ETS-y”

– wskazuje na koszt unijnego rozwiązania Wanda Buk.

Nie Polska, a UE powinna wyjść z ETS

Doradca prezydenta odnosi się do wypowiedzi kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka, który nawołuje, by Polska wyszła z tego systemu.

Osobiście uważam, że nie jest to najlepsze rozwiązanie. Najlepszym rozwiązaniem jest, żeby to Unia Europejska wyszła z ETS

– mówi Buk, uzasadniając takie stanowisko powiązaniem naszej gospodarki na wspólnym rynku unijnym.

Jej zdaniem wyjście tylko naszego kraju z ETS w ograniczonym stopniu ochroniłoby nasze firmy. Rozmówczyni Jaśminy Nowak uważa równocześnie, że obecnie rysują się szanse na realne zmiany w tym zakresie.

Przez lata, gdy przedstawiciele Polski mówili, że ETS to zło, że ma to bardzo złe konsekwencje dla gospodarki polskiej, jednej z większych w UE, to było to jakby „grochem o ścianę”. Komisja i Bruksela pozostawały głuche na te wypowiedzi. Natomiast doszliśmy do momentu, kiedy w ETS wycofywane są darmowe uprawnienia [do emisji] dla przemysłu

– tłumaczy w Poranku Wnet doradca prezydenta.

https://wnet.fm/2026/03/18/bogdan-rzonca-upadaja-firmy-a-unia-brnie-w-ets/

Odczuwają skutki na własnej skórze

Jak podkreśla Wanda Buk, przemysł innych krajów europejskich zaczyna sam odczuwać „dobrodziejstwa” ETS.

Budzą się, bo przemysł jest podobnie emisyjny, jeśli chodzi o technologie i tych darmowych uprawnień [do emisji] zacznie brakować. Wszyscy widzą, że rzeczywistość finansowa przestaje im się spinać. W związku z tym usłyszeliśmy wypowiedź już nie tylko Polaków, nie tylko Czechów, nie tylko Włochów, ale też kanclerza Merza. I to taka różnica, że jak Polska coś mówi, to jest to problem Polski, natomiast jak powie to kanclerz Niemiec, to jest to problem Unii Europejskiej

– utyskuje na podwójne standardy przedstawicielka obozu prezydenckiego.

Bez półśrodków

Mimo braku symetrii w traktowaniu państw europejskich w ramach Unii, Buk wyraża nadzieję, że kształtuje się szansa na zawiązanie się koalicji przeciw ETS.

Pojawia się pytanie, na ile głęboka reforma ETS-u nastąpi. Jeżeli będzie tylko kosmetyczna, na przykład w postaci tylko i wyłącznie utrzymania darmowych uprawnień dla przemysłu, to osiągniemy to, że nie zepchniemy europejskiego przemysłu w przepaść jutro, tylko będziemy go dalej mocno dociskać i w dłuższej perspektywie będzie się musiał zawijać z Europy

– obawia się Wanda Buk.

jbp/

https://wnet.fm/2026/03/16/lukasz-warzecha-o-safe-i-ets-politycy-graja-emocjami-a-nie-faktami/

Przeczytaj więcej

Ultimatum w PiS. „Ten konflikt trwa od lat”
Ultimatum w PiS. „Ten konflikt trwa od lat”
„Opowieści fantasy”. Burza po słowach Mazurka o kandydacie PiS na premiera
„Opowieści fantasy”. Burza po słowach Mazurka o kandydacie PiS na premiera
Grodecki: Nawet jeśli PiS się porozumie, ten sojusz długo nie przetrwa
Grodecki: Nawet jeśli PiS się porozumie, ten sojusz długo nie przetrwa