Łukasz Jankowski porusza kwestię potencjalnej akceptacji sędziów do Trybunału Konstytucyjnego, którzy zostali wybrani przez Sejm. Razem z głosowaniem pojawiły się kontrowersje dotyczące zgodności z prawem zaistniałej procedury. Według dr Kidy, można doszukiwać się wątpliwości w logistyce i kwestii dotrzymywania terminów:
Wyznaczono w poniedziałek termin na zgłaszanie kandydatów do środy do 12, a następnie od środy do 12 do piątku przed południem udało się tych sędziów wybrać. Nie było żadnych przesłanek do tego, żeby taką procedurę stosować. To czasem się nawet historycznie zdarzało, ale jednak zwykle w takich sytuacjach, gdzie miejsce zwalniało się nagle, bo ktoś umarł. Wtedy faktycznie jest przesłanka do tego, żeby jak najszybciej ten wakat obsadzić. Tutaj te wakaty zwolniły się dawno temu i takich przesłanek nie było.
Gość „Popołudnia Wnet” konfrontuje słowa Waldemara Żurka dotyczące zapisu o składaniu dokumentu ślubowania nowych sędziów TK prezydentowi. Według ministra sprawiedliwości, dokumentacja nie musi zostać złożona w obecności prezydenta, a jedynie wobec. Rozmówca Łukasza Jankowskiego nie zgadza się z tym zrozumieniem przepisu:
To co twierdzi pan Żurek to jest jedna wielka kompromitacja. Minister Żurek porównuje bezosobowy organ administracji do jak najbardziej osobowego organu obsadzonego przez jednego piastuna, jakim jest prezydent Rzeczypospolitej. […]





