Minister Edukacji Barbara Nowacka, składając 11 marca 2026 roku podpis pod rozporządzeniem dotyczącym podstawy programowej, zdecydowała o usunięciu „Pana Tadeusza” z kanonu lektur obowiązkowych w polskiej szkole. Pozostawiając jedynie obowiązkowym fragment epopei, a dokładniej Inowkację. Podstawa programowa kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej będzie wdrażana sukcesywnie, tj. począwszy od 1 września 2026 r.
Czy ograniczenie „Pana Tadeusza” w podstawie programowej to jedynie zmiana techniczna, czy decyzja o znacznie poważniejszych skutkach? W rozmowie na antenie Radia Wnet prof. Maria Jolanta Olszewska nie ma wątpliwości, że spór o obecność epopei Mickiewicza w szkole dotyczy nie tylko jednej lektury, ale całego modelu wychowania, edukacji i budowania narodowej tożsamości.
Literaturoznawczyni podkreśla, że skutki takich decyzji nie kończą się na jednym roczniku uczniów. Jej zdaniem zmiany w edukacji zawsze pracują długofalowo i wpływają na kolejne pokolenia. „Bardzo łatwo jest coś zniszczyć, a potem jest bardzo trudno coś odbudować” – mówi profesor. Przywołuje przy tym opowiadanie Gustawa Herlinga-Grudzińskiego „Dżuma w Neapolu” jako parabolę pokazującą, jak świadome decyzje władzy mogą deformować „świadomość, uczuciowość, duchowość kolejnych pokoleń”.




