Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Ekstremalna Droga Krzyżowa: „każdy powinien spróbować wejść w ciemną noc”

– Słowo ekstremalna oznacza wyjście ze strefy komfortu – mówi ks. Jacek Stryczek. Podpowiada, jak wybrać trasę, przygotować się marszami i co zabrać na noc.
Ekstremalna Droga Krzyżowa: „każdy powinien spróbować wejść w ciemną noc”

Posłuchaj całej rozmowy:

W rozmowie o Ekstremalnej Drodze Krzyżowej ks. Jacek Stryczek zaczyna od tezy, że to doświadczenie jest dla każdego – nie tylko dla osób „w formie”. Punktem wyjścia jest nie sport, lecz przełamanie codziennego automatu: wyjście z wygody, zmierzenie się z nocą, ciszą i własnymi ograniczeniami.

Pokonywanie trudności większych niż zwykle rozwija taką część mózgu, którą Amerykanie nazywają willpower

– mówi.

„Ekstremalna” nie znaczy „42 km”. Chodzi o komfort

Stryczek podkreśla, że słowo „ekstremalna” bywa rozumiane dosłownie, a on widzi je inaczej. Sens EDK ma polegać na wyjściu poza to, co łatwe i znane – niezależnie od tego, czy ktoś przejdzie pełną trasę.

Ekstremalna oznacza wyjście ze swojej strefy komfortu, żeby zobaczyć, że istnieje inny świat

– zaznacza.

Z tego podejścia wynika tegoroczna zachęta, którą promuje EDK: nie wszystko musi się udać od razu. Ważne jest samo podjęcie próby.

Spróbuj – najwyżej się przekonasz, że jeszcze nie dojdziesz i ci będzie wstyd, i zaczniesz trenować, i rok później pójdziesz

– mówi.

Zmęczenie „zabija ciało”, a „budzi duszę”

W jego opisie nocny marsz ma działać jak wytrącenie z rutyny: człowiek wychodzi z „karuzeli życia”, a po drodze odkrywa, że stać go na więcej, niż zakładał. Efekt ma być bardziej duchowy niż sportowy.

Jak jesteśmy w strefie komfortu, to kręcimy się wokół spraw bieżących – nie widzimy wyjścia z karuzeli życia

– podkreśla.

I dodaje, że w tej logice liczy się także doświadczenie granicy: kiedy ciało mówi „dość”, a jednak idzie się dalej.

Ciało to w ogóle umiera, a dusza mówi: „wow, teraz odpoczywam”

– mówi.

Czy da się przejść bez przygotowania?

Stryczek przyznaje, że wielu uczestników przechodzi EDK bez wcześniejszych treningów – choć on sam nie uważa tego za najlepszy pomysł. Traktuje to raczej jako pierwszy test, po którym człowiek zaczyna planować przygotowania.

Bardzo dużo osób bez przygotowania przechodzi. Nie jestem zwolennikiem chodzenia bez przygotowania, ale lepsze to niż nic

– zaznacza.

Jego rada jest prosta: stopniowo zwiększać dystans. Nie trzeba od razu „robić formy życia” – wystarczy konsekwencja.

Nawet marsze po 5 kilometrów, potem 10 i raz 20 – i na 100% ktoś przejdzie 40

– mówi.

Buty, pogoda i „plus połowa więcej”

W warstwie praktycznej wraca kilka stałych punktów: wygodne buty, liczenie się z wilgocią o świcie, przygotowanie na spadek temperatury.

Nad ranem jest rosa i buty mogą przemoknąć, więc trzeba to brać pod uwagę

– przypomina.

A jeśli chodzi o ubiór – stawia na zapas. Nie na pokaz, tylko na sytuacje, które przychodzą w nocy szybko: zimno, wiatr, deszcz.

Ubieramy się tak, żeby było dobrze, plus jeszcze połowa więcej, bo zawsze może się coś zmienić

– mówi.

Gdzie szukać trasy i materiałów

Stryczek kieruje zainteresowanych do strony EDK, gdzie można znaleźć lokalizacje rejonów, trasy i szczegóły. Wskazuje też aplikację mobilną – pomocną zwłaszcza przy parametrach trasy (długość, przewyższenia) i dostępie do rozważań.

Kluczowa jest strona edk.org.pl – tam są rejony i wytyczone trasy

– mówi.

To nie turystyka. To „podróż w głąb siebie”

Najważniejsze – podkreśla – jest to, że EDK nie ma być „nocnym spacerem dla sportu”. Ma prowadzić do wyciszenia i odzyskania dystansu do spraw, które na co dzień mielą głowę.

To nie jest turystyka, to jest podróż w głąb siebie

– podkreśla.

I dopowiada swoją myśl w formie pytania, które w tej rozmowie brzmi jak definicja sensu EDK.

Kto powiedział, że to, jak żyjemy teraz, to jest najlepsza wersja naszego życia? Trzeba spróbować innych

– mówi.

/ad

Przeczytaj więcej

Spór o Zatokę Pucką. Gmina Kosakowo idzie do sądu ws. zrzutu solanki
Spór o Zatokę Pucką. Gmina Kosakowo idzie do sądu ws. zrzutu solanki
Polska na peryferiach czy w roli lidera? Debata o Międzymorzu
Polska na peryferiach czy w roli lidera? Debata o Międzymorzu
Warzecha o przyszłości relacji z Ukrainą. „Nie musimy mieć świetnych relacji”
Warzecha o przyszłości relacji z Ukrainą. „Nie musimy mieć świetnych relacji”